A myślałam, że tylko mój to taki drapieżnikA co do gryzienia to się nie śpiesz, bo moja córa obecnie gryzie wszystkich w rodzinie. Ja to mam siniaki aż.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
A myślałam, że tylko mój to taki drapieżnikA co do gryzienia to się nie śpiesz, bo moja córa obecnie gryzie wszystkich w rodzinie. Ja to mam siniaki aż.
I ja się dołączę do zdania, żebyś "zluzowała majty"Witam, jestem tutaj nowa więc proszę o wyrozumiałość.
Od razu na początku zaznaczę, że nie oczekuję odpowiedzi typu: jak się martwisz to idź do lekarza, skonsultuje swoje obawy itd.mam takie doświadczenia z innego forum i to bardzo denerwujące, po to piszę post żeby się czegoś dowiedzieć TUTAJ
.
A więc, moja córeczka za tydzień kończy 13 miesięcy, jest dzieckiem bardzo ruchliwym, chodzi od 10 miesiąca, właściwe biega, a nie chodzijest ciekawa, zagląda wszędzie gdzie tylko może. Radzi sobie z zabawką typu "zjeżdżalnia dla piłeczek", mam nadzieję, że wiecie o czym piszę, wyciąga i wkłada rzeczy z kartonów, przenosi, układa różne zabawki po swojemu, chowa pod kocyk i zaraz zagląda czy tam są, bardzo lubi przeglądać książeczki, ale nie lubi jak jej czytam. Ogólnie nie mam zastrzeżeń do jej rozwoju poza tym, że nie reaguje jak jej powiem: daj piłkę, daj misia itd. nie przestaje psocić jak jej mówię "nie wolno", nie pokazuje sama na zabawki palcem, nie chce w żłobku bawić się z dziećmi (to dopiero 2 tygodnie w żłobku, ale opiekunki mówią, że właściwie cały czas chce być na rękach, na kolanach, podobno mam się nie martwić, ale i tak mnie to martwi). No i przede wszystkim nie mówi, nie powtarza słów, gestów, nie robi "papa". Jedyne co można od niej usłyszeć to "tatatatatata" ale nie mówi tego do Taty, a raczej tak po prostu. Kilka dnia temu udało mi się ją przekonać żeby powiedziała MAMA, ale to raczej było dwa osobne MA i to raz czy dwa razy, później nadal swoje "tatatata". Czasem wyrwie się jej "kaka" ale też nie na coś konkretnego, tylko tak sobie mówi.
Czy mam powody do obaw?
W rodzinie mnie uspokajają, że to dopiero rok, że niedługo znacznie mówić, że przyzwyczai się do żłobka itd. ale moje matczyne serce i tak ciągle się martwi, bo np. córka mojej Siostry, starsza 7 miesięcy w jej wieku już mówiła, pokazywała pieska, kotka i inne jakieś rzeczy.
Napiszcie mi proszę czy na prawdę jest jeszcze czas na to wszystko czy już powinnam się martwić, bo zwariuje.
Niech rzuci kamieniem ta, która nie dopatrzyła się w dziecku czegoś, bo się nasłuchała i naczytała w necieWszystkim Wam bardzo dziękuję za odpowiedzi, pocieszacie i uspokajacie nie wyśmiewając przy tym i nie ironizującsuper, dziękuję ogromnie
![]()
EPizod z domniemanym wodogłowiem tez przeszlam.Niech rzuci kamieniem ta, która nie dopatrzyła się w dziecku czegoś, bo się nasłuchała i naczytała w necie![]()
Minęło mi przy drugiej, od razu po porodzie, jak ręką odjąłMam nadzieję, że to kiedyś mija![]()
Tego, że myślałam, że córka jest upośledzona umysłowo nie przebijeszEPizod z domniemanym wodogłowiem tez przeszlam.
A ostatnio wkręcilam sobie wadę serca, bo rehabilitantka stwierdzila, ze syn sie zbyt szybko męczy![]()
hahaha, przeczytam Wasz wątek i tu muszę napisać. Ja tez przy pierwszym maluszku doszukiwałam sie non stop czegoś. A teraz przy drugim to tak jak napisałaś niżej. I ja nie żartujeMinęło mi przy drugiej, od razu po porodzie, jak ręką odjąłŻyje, oddycha, rusza się, krew nie leci, nie ma gorączki, jest kontakt, sika, robi kupę? Znaczy zdrowe. Oczywiście żartuję, ale tylko trochę.