• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

1.5 roczne dziecko nie chodzi samodzielnie

Szukam porady albo jakiegoś wsparcia i pocieszenia od osób, których dzieci późno zaczely chodzic albo znają taki przypadek. Corka w pierwszym półroczu rozwijała sje książkowo. Pierwsze problemy zaczely się z samodzielnym siadaniem. Kiedy moala 10 miesiecy zglosilysmy sie ma fizjoterapie i do osteopaty. Oboje stwierdzili, ze dziecko zdrowe i silne, brak onm czy wnm a odruchy neurologiczne w porzadku tylko jest bardzo emocjonalnym dzieckiem. Samodzielne siadanie- ten kamień milowy osiągnęła z pomocą fizjoterapii dopiero w 11 mcu życia... potem w 13 mcy życia zaczęła klekac przy meblach i czworakowac. W 14 mcu życia zaczela wstawac przy meblach. Na tym etapie fizjoterapeutka stwierdziła że corka szybko nadgonila a że bardzo źle znosiła wizyty (ciagly placz, blisko wymiotow). Z warto wspomnieć że to niee była terapia metodą vojty tylko bobathy...
dopiero 1.5 miesiąca pozniej zaczęła przy meblach chodzic bokiem (dokladnie 3 miesiące temu). Samodzielne stac potrafi tylko może 10sekund i lrzewraca się. Nie probuje stawiać krokow. Nie wydaje się tym wcale zainteresowana.
Byliśmy u neurologa, który ocenił że odruchy ok, napięcie mięśniowe ok i skierował nas na dalsze badania (usg przezciemieniowe i badania krwi). Następna wizyta u neurologa dopieroo za 4 miesiace a ja umieram że stresu. Martwię się że już zawsze będzie odstawać od innych dzieci albo jest chora. Chyba nie muszę wspominać o pytaniach TO JESZCZE NIE CHODZIII??? gdziekolwiek jesteśmy.
 
reklama
A dlaczego ma potem odstawać od innych dzieci?
Ja bym popatrzyła na profil np. fizjomommy na instagramie i tam są zabawy wspierające aktywności. A do fizjo poszłabym innego. I jak najwięcej motywować do stania i do chodzenia.
 
Szukam porady albo jakiegoś wsparcia i pocieszenia od osób, których dzieci późno zaczely chodzic albo znają taki przypadek. Corka w pierwszym półroczu rozwijała sje książkowo. Pierwsze problemy zaczely się z samodzielnym siadaniem. Kiedy moala 10 miesiecy zglosilysmy sie ma fizjoterapie i do osteopaty. Oboje stwierdzili, ze dziecko zdrowe i silne, brak onm czy wnm a odruchy neurologiczne w porzadku tylko jest bardzo emocjonalnym dzieckiem. Samodzielne siadanie- ten kamień milowy osiągnęła z pomocą fizjoterapii dopiero w 11 mcu życia... potem w 13 mcy życia zaczęła klekac przy meblach i czworakowac. W 14 mcu życia zaczela wstawac przy meblach. Na tym etapie fizjoterapeutka stwierdziła że corka szybko nadgonila a że bardzo źle znosiła wizyty (ciagly placz, blisko wymiotow). Z warto wspomnieć że to niee była terapia metodą vojty tylko bobathy...
dopiero 1.5 miesiąca pozniej zaczęła przy meblach chodzic bokiem (dokladnie 3 miesiące temu). Samodzielne stac potrafi tylko może 10sekund i lrzewraca się. Nie probuje stawiać krokow. Nie wydaje się tym wcale zainteresowana.
Byliśmy u neurologa, który ocenił że odruchy ok, napięcie mięśniowe ok i skierował nas na dalsze badania (usg przezciemieniowe i badania krwi). Następna wizyta u neurologa dopieroo za 4 miesiace a ja umieram że stresu. Martwię się że już zawsze będzie odstawać od innych dzieci albo jest chora. Chyba nie muszę wspominać o pytaniach TO JESZCZE NIE CHODZIII??? gdziekolwiek jesteśmy.
Nie bedzie odstawac, moja corka zaczela siadac na 10 msc a chodzic jak skonczyla 18 msc. Bylam u fizjo, dostalismy cwiczenia takie rozne na rownowage i jakos po miesiacu poszla. U nas glowna blokadą byl strach, zawsze byla bardzo ostrozna, nie wiem czy cwiczenia cos pomogly czy po prostu przyszedl jej czas. Idz do innego fizjo
 
Nie bedzie odstawac, moja corka zaczela siadac na 10 msc a chodzic jak skonczyla 18 msc. Bylam u fizjo, dostalismy cwiczenia takie rozne na rownowage i jakos po miesiacu poszla. U nas glowna blokadą byl strach, zawsze byla bardzo ostrozna, nie wiem czy cwiczenia cos pomogly czy po prostu przyszedl jej czas. Idz do innego fizjo
Moja też zaczęła chodzić na styk 18 miesiąca. U niej też królował lęk. Panicznie bała się upadków a że jest szczuplutka to ja zwyczajnie bolały. Wolała pomalutku ćwiczyć stanie, delikatne przesuwanie się do przodu krok za kroczkiem. Też miała zajęcia z Fizjo i to dwoma, bo uznałam że potrzebuje drugiej opinii. Zwyczajnie musiał nadejść jej czas ale też ile się nasłuchałam że nie raczkuje - bo pełzała jak żołnierz i podciągała się na meblach.
 
Mój syn zaczął chodzić mając 19 miesięcy. Wszystko robił praktycznie miesiąc po górnej książkowej granicy. Przeszliśmy przez kilku fizjoterapeutów, byliśmy u neurologa. Załatwiliśmy mu WWR. Zawsze był bardzo ostrożny, asekuracyjnie upadał, itp. Obecnie ma 7 lat i nie jest typem sportowca. Nadal jest bardzo ostrożny, ale z większością rzeczy sobie radzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry