pierwsza i tak nie zostanę bo przeciez juz u was cztery rozdwojone - musiałabym ma lipcówki sie przenieść......hehe
oj bardzo bym chciała Basiu dzis urodzić - ale objawy minęły wszelakie więc wątpię...... Z miłą chęcią pobęde u was dłuzej (wolałabym jako mamuśka niez ciężarówka) bo u nas niestety zmarło wszytsko - podejrzewam że u was w miare jak beda sie rodzic nowe dzieciaczki też wszytsko ucichnie - i pewnie jak sie juz człowiek ze wszytskim ogarnie to dopiero sie dziewczyny zaczną odzywać.....
Ale dzięki za miłe przyjecie - jakoś mi tak będzie raźniej w te ostanie dni ciązowe.......