Czy któraś mama będzie miała na tyle cierpliwości i chęci, by tu mi napisać, jak wprowadzała nowe pokarmy? Dopiero jestem na 50 str wątku o diecie, bo ostatnio mi ciężko szło czytanie, a chciałabym tak na szybko się dowiedzieć:
1.) Jakie produkty po kolei wprowadzałyście: warzywa najpierw (np. marchewka, dynia, ziemniak), a potem połączenia warzyw, zupki? Czy warzywa, owoce, połączenia warzyw, zupki? No i kiedy kaszki, kleiki i od jakich zaczynałyście? Wiem, że tysiąc razy o to pytałam, ale chcę sobie to wszystko usystematyzować i zrobić jakiś plan właśnie taki jak Ewa kiedyś napisała w przypadku swojej Anieli. Owoce, które dodajecie do kaszek to takie kupne w eko sklepach? Starte, surowe, ugotowane? Wiem, może to głupie pytania, ale potrzebuję to wszystko sobie poukładać.
Chodzi mi o to, że wprowadziłam dopiero marchewkę, a dziś pierwszy raz dałam jabłuszko. Dwie lekarki mówiły, że jabłuszko może być, że nawet często je się daje przed marchewką, bo ta ma więcej jakiś (nie pamiętam teraz jakich), składników.
Czy jak wprowadzacie pokarm stały, to o stałej porze?
I któraś, chyba Aia dawno, dawno temu pisała o ziemniaczku. Jak takiego ziemniaka przygotować, by był dla dziecka znośny? Ja wiem, że mam milion pięćset sto dziewięćset pytań, ale może któraś mama mi pomoże i podpowie?