reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

weronkazz Ruda się rzuca na chrupki i bułki jak szczerbaty na suchary

Mart do jedzenia nie potrzeba zębów, dzici żują dziąsłami i tak te potrzbne do gryzienia wyrastają po 1,5 roku

Dzag my teraz w wiśle jedliśmy słoiczki, matko 5,5 za sztukę. Czułam tą 5 w każdej łyżeczce

Zylcia masz 100% racji. Lewek serwuje nam przepisy z literatury fachowej :rofl2:
 
reklama
też mnie te lewkowe rady zmroziły, muszę przyznać.
u nas samoczynnie zaczyna być jedzenia w nocy mniej. są większe porcje, 2 x 180, ale tylko przy zasypianiu o 19.30 i potem o 1- 2.00. do tego dochodzi zwyczajowa pobudka o 4.00 pt. "wez mnie do siebie" i o 6.15 jak w szwajcarskim zegarku zaczynamy dzien na dobre, najczesciej bardzo skromnym mlecznym sniadaniem, dosłowie 30-60. potem kaszka z owocami o 8.00, mleczko po 10.00, nie wiecej niz 120, obiadek ok. 14.00, deserek po spacerze poobiednim czyli jakos 16.00. czasem odrobinę mleka wypije pod wieczór o 18.00 i to tyle.


ale ja tu wlasnie o deserek chcialam dopytac. jak myslicie, kiedy moge do jablka czy gruszki domiksowac troche banana? :confused:
 
Zylcia ja się po prostu ponownie chciałam poradzić, bo je wnocy coraz więcej i coraz częściej. Nie zamierzam stosować żadnych cięć, też jestem zdania ze widocznie tego potrzebuje, ale chodzi mi po głowie myśl czy to aby normalne aby to nocne jedzenie się rozkręcało a nie odwrotnie. Tak jak napisałam nie chodzi o moje niewyspanie tylko chcę robić to co jest dobre i najlepsze dla dziecka. Też nie zamierzam głodzić dziecka i głaskać po głowie i czekać aż się wypłacze. Dziś w nocy pił mm 2 razy i jeszcze cyca.


Weronka ja daję czasem troszkę banana. Nie jako składnik dominujący ale żeby deserek był bardziej kremowy i smaczniejszy. Tak 3-4cm banana na prawie całe jabłko.
 
Mnie też zmroziły te rady o przetrzymaniu płaczu, ale już swoje na ten temat pisałam. Nie rozumiem tej presji żeby eliminować jedzneie nocą jak świat stary 3/4 dizeci jadły, budziły w się nocy, no cóż jak ktoś chciał mieć dziecko to chodzi nie wyspany i karmi w nocy, a nie głaszcze dziecko zamiast go nakarmić.

Dziewczyny na sinlacu napisane powyżej 7 m -ca już 150 ml i 9 łyżek to już moja Gruba może taką porcję jeść? jest chętna:-)
 
Ostatnia edycja:
Weronkaz banan juz moze byc jako dodatek do jabluszka.
Ja wczoraj w sklepie tak z ciekawosci ogladalam sloiczki te same firmy co w polsce, ale jakiez bylo moje zdziwienie jak od 4 m-ca byl juz kurczak:eek: i boloniese:eek: za to nie znalazlam zadnego sloika z czysta marchewka czy marchew+ziemniak. Te same firmy te same wytyczne, jedne unijne przepisy czy jakies tam who a taka rozbieznosc:confused:
 
Asia jak gruba chętna to jej daj :)) ruda łyka na razie 50 ;-) za to chyba by paczkę chrupek łykła :rofl2:

Leremi schematy żywieniowe są inne w każdym kraju :) to powinno nam zasugerować aby trzymać do tego dystans odpowiedni. Teraz kurczak po 5 miesiącu a za 3 lata ktoś wymyśli że jednak po 7 a nasze dzieci będą dawać po 3. Jak świat stary matki dzieci chowały słuchając instynktu bez lekarzy i poradników i gazety mama i ja i jakoś radę dawały.
 
Ostatnia edycja:
Cholerka to jestem na rozdrozu:p a malej i tak najlepiej wchodzi mleko:)
Ale swieta racja, ja od zawsze jestem zwolenniczka instynktu. Badania zmieniaja sie co kilka lat, poradniczki i ksiazeczki zaleza od autora, lekarz kazdy ma swoja opinie, a mlode mamuski wariuja. Za to instynkt macierzynski jest naturalny, niezmienny, gloria:)
 
Ostatnia edycja:
A my nadal mamy problem w lyzeczka. Mlody marudzi. czy kaszka czy obiadek widac ze lyzeczka go meczy i ciagle robi mmmm.
Ale jak odpuszcze i dam mu butle to pociagnie sporo, takze glodny jest. Nie wiem, co z tym robic. Tym bardziej ze wczesniej ladnie nam szlo lyzeczkowanie. Hmmm, moze to zeby???? Bo jeszcze zadnego nie mamy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry