Rada pilnie potrzebna:-) Wczoraj zrobiłam jedzono z żółtkiem (nie pierwszy raz żółtko) pluła, nie przełykała, jęczała no po 20 mit zjadła może z 50g.
Dziś stwierdziłam podaje jej ulubione warzywa bez mięsa i żółtka i trochę później niż wczoraj. Ja postanowiłam tak zrobiłam 8.30 sinlac, a o 12.20 obiadek: dynia, pietruszka, ziemniak, marchewka, kalafior. Po 5 łyżeczkach jęki, stęki, nie połknie wszytko trzyma w buzi, tak się bawiłyśmy w wypluwanie podawania aż coś tam zjadła, uśmiech na twarz i raczkuje po pokoju.
Mam dwa tropy ten sinlac jest tak syty, że obiad najwcześniej o 13, ale wcześniej też go dawałam i nawet o 11.30 był obiadek, aaa i wczoraj kaszki na moim mleku nie zjadła do końca a było na 110 ml jak ja wyszłam więc cycka nie miała.
Drugi trop to ząbkowanie, wychodzą jej górne 1, ale nie jest marudna.
MieMie, rozkręcasz się.
Karolina, a kupię Grubej chrupki nie chce zupki to niech ma blw. A własnię jak przy BLW podaje się kaszki?