reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

reklama
no właśnie cieplejsze dostała dzisiaj, będę dalej próbować, bo u nas kurcze jabłka wszyscy bardzo lubią, Laura to jedno dziennie zjada, no zobaczymy :tak:
 
My rozszerzamy dietę tak na dobre dopiero od jakis dwóch tygodni, z racji tego, że młody na piersi. i jakoś po 5 miesiącu dałam mu kila razy m.in dynie z ziemniaczkiem ze słoiczka i nawet mu to smakowało ale po jakims czasie przestało, wiec ugotowałam mu zupkę sama to dopiero biedak zaczął sie męczyć przy jedzeniu, a ja byłam rozczarowana, no bo wiadomo zrob iłam mu to sama wiec byłoby miło gdyby chciał to jesc;-) Ale zaczęłam kombinować z proporcjami (mniej mdłego ziemniaka, więcej słodkiej marchewki, czasem odrobina czosnku i jeszcze jakies warzywko do tego) i teraz Antoś wsuwa aż mu sie uszy trzęsą, a ja jestem mega zadowolona.
Dziś pierwszy raz doszło do zupki mięsko i chyba nie zauważył różnicy:-)
I tu pytanie do Was dziewczyny, z tego co czytam to wprowadzacie już żółtko,skoro ja dopiero podałam mięso, pożniej chciałabym dać rybkę to czy w międzyczasie dawać te żółtko czy poczekać i zacząć powiedzmy po tygodniu, żeby wyłapać ewentualną alergię??
I to samo z glutenem, chciałabym zacząć ekspozycje, ale nie wiem kiedy wogole zacząć, teraz czy po wszystkich nowościach dopiero?

Z jogurtami musimy się wstrzymać , bo Młody prawdopodobnie ma alegrie na mleko, niestety.
 
Nastka, wy z rozszerzaniem jesteście dosyć późno tak jak i my, i my też na piersi, moja pediatra zaleca żółtko po 7 miesiącu, czyli u was za 2 tygodnie.
KUKP (komitet upowszechniania karmienia piersią) też tak zalecał w 2009, teraz nie sprawdzałam
 
Milionka i skład tego oraz to że stoi na półce obok proszku do prania (a nie w lodówce) i ma datę ważności 2 lata Cię nie martwi? Zastanów się jogurt dla dorosłych musi stać w lodówce bo ma żywe bakterie (dla nich jemy jogurty) góra kilka dni. To co dodali do tego że się nie psuje :szok:

- Spełnia wszelkie wymagania stawiane produktom dla niemowląt.
- Jest pasteryzowany, więc nie musi być przechowywany w lodówce przed otwarciem (można od razu podać dziecku)
- Poziom białka w jogurcie został obniżony, by nie obciążać nerek dzieci
- Produkt w 100% naturalny, bez sztucznych barwników i konserwantów
- Wzbogacony w wapń, magnez i witaminę B2
- 1 kubeczek Misiowego Jogurciku pokrywa 25% dziennego zapotrzebowania dziecka na wapń
- Ma pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka
Jedyne, co szkoda, to że kultury bakterii w nim są już martwe, bo przy procesie pasteryzacji niestety nie przeżyją, w tym jest \"gorszy\" od dorosłych jogurtów, z drugiej jednak strony lepiej dziecku podać produkt przebadany i dostosowany do jego możliwości trawienia niż pakować rzeczy, o których nie wie się, czy spełniają normy.
 
mAtma my późno, bo najpierw nie mogłam sie doczekać jak skończy chociaż te 5 i pół miesiąca i będę mu mogła w końcu dać coś ze słoiczka,a po pierwszym razie mój zapał opadł, a bo to trzeba odgrzać, włożyć do miski nakarmić....:-D a tak jak zaczynał marudzić to wyciągałam cyca i gotowe:-)

Teraz już jest ok, uwielbiam jak wcina te moje zupy 100% satysfakcji:-)
 
Nastka, nie mówiłam że za późno, tylko późno w stosunku do innych dziewczyn; my też tacy "opóźnieni":-D i jeśli brzucho pozwoli to żółtko będę właśnie wtedy próbowała dawać, ale po ostatnich akcjach szczerze w to wątpię...

Olga, mój starszak ją wcinał ale już na krowim mleku, nie była zła moim zdaniem:-p
 
reklama
ten jabłkowy zapach jest dla mnie jak z jakiejś tandetnej gumy do żucia :D jakby to koło jabłka nie stało, ja bym tego nie zjadła :)
tzn ja kupiłam w biedronce większe opakowanie 270g i może to jakieś ściemnione :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry