Pytanie mam
Co dajecie dzieciom, żeby uczyły się gryźć?
Chodzi mi o kawałki w zupkach i o rzeczy do ręki.
Może już o tym była mowa, ale ostatnio kompletnie nie mam czasu śledzić wszystkich wątków :/
U nas kawałkowanie się trochę opóźniło, bo przez chorobę Aniela prawie w ogóle nie jadła - zatkany nos robił swoje.
Zrobiłam w tym tygodniu obiad z kaszą jaglaną bez mielenia. Ona jest baaardzo delikatna. Lekkiego focha Drobina miała, że nie jest całkiem gładko, ale zjadła.
Do ręki daję jej czasem chrupka (lubi) albo biszkopta (średnio lubi). Dałam jej chleb, ale się krztusi. Od Brata trochę racucha wsunęła, ale bardziej go ciamkała niż gryzła. Trochę jej drożdżówki domowej skubałam. Trochę zjada, większość ląduje na brodzie :/
***
Ustala nam się poza tym ostatnio nowy schemat jedzeniowy. Jakoś mniej posiłków się nagle zrobiło. Zobaczymy, jak się to zweryfikuje jak całkiem do formy Drobinka wróci. Jest tak:
7-8 kaszka glutenowa 120-150 ml (b. gęsta)
10-11 mleko od mamy

13-14 obiad (ostatnio nie za wiele, pół, maksymalnie 3/4 dużej porcji)
koło 16 czasem pociamka kilka łyżeczek jogurtu, owoce, czasem nic
19 kaszka bezglutenowa 120-150 ml (b. gęsta)
przed snem daję jej jeszcze ciut mleka, bez tego też zaśnie; próbuję dawać z butli, ale znowu nie chce pić :/