Ja robię rano obiadki do słoiczków po konfitórze z Lidla, takie 220 są. Robię 2 warzywne i 2 owocowe i on to wszystko wmiata. Skończyło się gotowanie co 2 dni... W międzyczasie jest herbatka, albo soczek z marchwi, rano i wieczorem kaszka po 200ml... Waga stoi. Chyba się wyciąga, waży 9350 i już ma 76cm.

pójdziesz z torbami
a Ola to lubi dbać o linię, a może to zęby jej tak dokuczają, lepiej się czuje?
Wczoraj dostał na obiad batata, pietruszkę, szpinak, łososia i masełko, wieczorem banana z jabłkiem, poza tym mleko i kaszkę bio i dzisiaj rano obudził się taki wysypany. Z nowych rzeczy był tylko ten batat, ale ponoć na niego rzadko są alergie...