ja właśnie muszę mamę dopytać, kiedy Laura jadła jajecznicę na maśle, jakoś 9-10miesiąc, chyba, ale ją uwielbiała, jabłko to też dostała po roku do łapy, wcześniej właśnie wafle ryżowe, biszkopty, jak już było ciepło to wafelki od lodów 
ee nie takie złe te biszkopty, może ja też będę jeść w ramach odchudzania, bo znowu mi waga w górę poszła

ee nie takie złe te biszkopty, może ja też będę jeść w ramach odchudzania, bo znowu mi waga w górę poszła

Poza tym oczywiście, że na to wszytko za wcześnie, po roku to wszystko zrobię, a jak ona nie zje to my zjemy, ja nie daje dziecku rzeczy których sama bym kijem nie tknęła;-)
. Zaczniemy nową paczkę to popatrzę
. I chyba nie są takie złe, bo większość paczki zjadł Tymkowi tatuś
.
Dla mnie kosmos. Ale to dlatego, że dla mnie to cały czas mały kurczaczek a jajecznica to już takie dorosłe danie