Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
i ja teżkarolina jestem takiego samego zdania co Ty!
ale taki model planuje po roku wtedy może nie hulaj dusz piekła nie ma ale będzie jadła z nami, i to co my. Jednym słowem nie widzę potrzeby się teraz śpieszyć skoro pałaszuje wszytko co zdrowe. A smaki poznaje ogórek jak najbardziej, kwaśne w ogóle uwielbia ale nie dałabym dziecku nigdy lizaka czy czekolady na tym etapie. No i pamiętam jeszcze jak mówiłam o soli po 8 m - cu to było halo, a teraz widzę, że wszytko się daje;-)
A ja mając 2 lata jechałam z mamą pociągiem i zostałam poczęstowana cukierkiem (młodsze dziewczyny mogą nie wiedzieć, że nawet cukierek był rarytasem trudnym do kupienia ;-)) i ja zapytałam a co to?? cały pociąg był w szoku a biedna mama uznana za wyrodną heheh do tej pory nie przepadam za cukierkami. Patrząc na starszą i jej nawyki żywieniowe to trudna sprawa jest, staramy się w domu jeść zdrowo, dużo rzeczy próbowała jedne smakują inne nie, chętnie poznaje nowe smaki, domaga się żebym przyprawy jej dała polizać powąchać itd, czekoladę dostała w domu itd nie wpadam w panikę jak widzę w żłobkowym jadłospisie raz w mies chleb z kremem czekoladowym ja się tylko boję żeby dzieciory nie zakochały się głównie w słodyczach różnych dziwnych i tylko chciały to jeść bo widzą, że inni to robią namiętnie i rodzice im pozwalają.
Ja nie solę jej posiłków ale jak spróbuje posolonej rzeczy wielkości ziarna grochu to mi to nie przeszkadza bo to podstawa diety nie jest.
Je to co my w domu jemy i to co będzie potem jeść. 