reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

ja póki co małej daje jedzonko ze słoiczków. próbowalysmy juz jabluszka, marchewki, jabluszka z marchewką, ziemniaczków ze szpinakiem, jarzynowej zupki i jabluszka z owocami lesnymi

małej chyba najbardziej do gustu przypadła jarzynowa:)
 
reklama
Dziewczyny, w jakiej ilosci dawac te jedzonka? na tyle na ile ma ochote czy lepiej stopniowo?
Jabluszko mozna przygotowac tak jak na domowa marmolade tylko bez cukru i innych dodatkow?
 
czesc dziewczyny!!! nie wiem,czy mnie pamiętacie jeszcze hehehe,bo dluuuuugo mnie nie było na forum ;) gl.dlatego,ze komp miałam w pokoju,gdzie spi mala i jakos miałam straszne opory,zeby tam klikac jej nad glowa;) a teraz mam laptopa,wiec wracam do zywych ;) urodziłam 14 sierpnia Emilke, 58cm, 3880..no mniejsza:) strasznie się ciesze,ze mogę z wami popisac i dzielic roznego typu kwestie:) co do rozszerzania diety, to my w polowie 5.mca zaczynamy :) oczywiście to po konsultacji z naszym lekarzem. Karmie piersią,ale już od ok.1,5 mca mala dostaje raz dziennie(czasem dwa razy) mm. Ladnie je z butelki. Od 5.mca zamierzam już pol na pol ja karmic-i piersią i mm,wiec dlatego polowa 5.mca rozszerzamy dietke. Zaczniemy od marchewki, po kilku dniach już cos dodatkowo itd....przeczytałam większość wpisow na ten temat,ktore poczynilyscie:) nigdy nie kupowałam dyni,ale mysle,ze teraz to się zmieni:)zaczne jednak od słoiczka-ktoraz z was wspomniała o hipp-ie(wlasnie takie mamy mm),wiec tej samej firmy będę się trzymać.Potem pewnie sama będę pichcić,ale na początek wole kupic..fajnie,ze mogę wreszcie być aktywna z wami ;) wspomnienia wracają..:) no wlasnie,kwestia glutenu jest dla mnie mało znana..wiem,ze jak piersią to wcześniej lepiej wprowadzić,a jak mm to ciut później,ale co z mieszanym karmieniem? mysle,ze jak na pocz.6mca zaczne podawac te male dawki,to będzie akurat:) pozdrawiam was wszystkie :)
 
pokah we wszystkich mądrych książkach radzą zaczynać od warzyw, owoce później, a ilości, no nie spodziewaj się, że zje miseczkę raczej kilka łyżek na start :tak:

my dzisiaj zaczęliśmy bardzo powoli wprowadzać kleik ryżowy, Młoda zdziwiona, ale nie wypychała językiem, tylko trzymała w buzi, aż w końcu połykała, zjadła 5 łyżeczek :tak: widać, że jest gotowa, będziemy teraz codziennie podawać kleik, jak się rozkręci, to zaczniemy warzywka :tak:
 
o Irisson czekałam na Ciebie. Ja też już kleik kupiłam tylko kukurydziany bo się zaparć boję :-p czyli ośmielasz mnie jutro podaje ;-) kilka dni kleiku i lecimy z tym koksem. Moja przenoszona więc czuję, że już gotowa jest. Oczywiście kusi mnie dodac łyżeczkę do mleka o 23 pewnie nic nie da ale spróbowac warto co?:-D
 
Karolina dawaj łychę na noc, Laura tak dostawała, Nina nie butelkowa to trza łyżeczką, ja się zaparć nie boję, cyc wyrówna :tak::tak: a kukurydziany też mam, zobaczę te 3-4 dni i też jej dam :tak: moja jest gotowa i zainteresowana, jak mnie to cieszy !
 
Rozmawiałam ze swoją pediatrą,powiedziała aby wprowadzić gluten szybciej niz jak było z Oliśkiem- wiec pora kupic kasze:tak:
dziewczyny my podobnie wiekowo jak Wy, wiec to juz czas:tak:
 
reklama
Nataszka my tu wszystkie podobne wiekowo :-D:-D:-D ale fakt trzymam się Irisson bo smsowałyśmy z porodówki :)) już na nas czas

Asia ja kupuję w rossmanie takie rzeczy (bo o dziwo najtańsze) i tylko nestle był kleik (normalnie bym bojkotowała ale nie chciało mi się kombinować zwłaszcza, że starszemu tylko raz to podałam i wywaliłam potem)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry