dzag82
Mama Tymka, Witka i Brunka
MieMie, u nas kanapeczka jeszcze sporadycznie, no i przede wszystkim jest to kilka gryzów, a nie jako pełny posiłek. Szyneczkę póki co dostaje "naszą", kupną. Kupujemy nie w hipermarkecie, tylko w sklepiku u jednego wytwórcy, którzy zarzeka się, że wszystko ma naturalne i zdrowe. No i faktycznie, inaczej te szynki wyglądają u niego niż te z hiperów. Więc jeśli mija się z prawdą, to przynajmniej mniej szprycuje te wędliny
. A tak docelowo, jak już zacznie normalnie jeść kanapki, będę co jakiś czas piekła schab i polędwiczkę. Ale takie sklepowe też dostanie, tyle że "te pewniejsze"
. Właśnie dzisiaj prosiłam teściową, żeby co drugi dzień próbowała Tymkowi na drugie śniadanie dać kanapeczkę z masłem, serem czy wędliną. Zobaczymy czy zacznie traktować to jako posiłek, czy dalej jako "przegrychę"
.
Powoli będę się chyba przymierzać ,by na drugie śniadanie mu serwować wagoniki, bo tak mu smakowało ,że skakał nade mną ,że chce więcej
)
Kanapeczki jemy zazwyczaj na sniadanie, z maselkiem, szynka, i pomidorem, pokrojone w wagoniki. Teraz nam to jedzenie juz sprawnie idzie, ale na poczatku Kacper jadl strasznie dlugo, memlal, przezuwal, za kazdym razem myslalam ze cos mnie trafi :-)
A właśnie chlebek jaki dajecie? zwykły pszenny?
a pszenny mam bardzo rzadko;-)