Ja robiłam ostatnio lody truskawkowe, tzn zmiksowałam i wanilii dodałam i tak mroziłam, to Titosław jadł. Takiej w całości nie chciał. Mały je obiady u mojej mamy, więc nic niezdrowego mu się nie trafi. Jada kotlety z tofu, pasztet z dyni z czosnkiem... Kaczka pieczona też mu smakowała, kiszona kapusta z cebula też znika. Chłop konkretne smaki lubi. Nadal uwielbia mleko ryżowe. Robie też podejście z kaszką mleczną, na wieczór dostaje i jak na razie jest ok, wiec może nietolerancja minie.

