Lewek, pewnie nie dla każdego, ja jak pisałam wysypiam się, wychodzę ale mi M pomaga. Tylko to, że zaczniesz mm nie znaczy, że nagle dziecko prześpi Ci noc i będzie łatwiej, nie zakładałabym tak radykalnej zmiany, to od dziecka zależy, a nie karmienia. No, a co do zarypania się też tego nie znam, mam czas na wszytko nawet na siłownie chodzę, obiad i ciasto jest zawsze ale mi pomaga czasami mama ostatnio już sporadycznie jakieś zakupy podrzuci i M najwięcej, a też pracuje na dwa etaty, no ale jest w domu, a nie ma dyżurów jak Twój M. Jeżeli Cię to tyle kosztuje to już i tak długo karmiłaś to olej to, mi do matki polki daaaaaleko oj daleko, ale to nam akurat wychodzi od początku.

. I zaczęłam podawać mu soczek. I nagle się okazało, że on potrafi pić więcej niż 30ml dziennie. Mały cwaniak. Woda i herbatka mu nie podchodziły. A jak dostał soczek to nagle się nauczył niekapkiem trafiać do buzi (a nie do czoła i nosa jak do tej pory
) i wciągnął na raz 60ml.