reklama

Rozszerzamy dietę Maluszków

U nas na razie skromnie, bo rozjazdowo było, więc mało produktów pod ręką: jabłko, marchew, ziemniak, brokuły, kalafior, pietruszka.

W przyszłym tygodniu jedziemy ze szpinakiem, brukselką, może jakaś fasolka. Dyni niestety nie mam :(

Dla Drobiny gondola też przymaława, chociaż ona raczej z tych mniejszych. Ważymy się w poniedziałek. Na szczęście na wiosnę będzie ubywać ciuchów, to może jeszcze pojeździ ;)
 
reklama
Widzę, że tu rozszerzanie diety na całego!! A ja podobnie jak asia nie ogarniam tematu! Ponieważ nie mam jeszcze blendera a chciałam spróbować warzywek to kupiłam dzisiaj Tymkowi marchewkę bobovity. Reakcja?? Jak tylko poczuł łyżeczkę w buzi to tak się skrzywił że szok. A potem zacisnął buzię i już nie było mowy o żadnych próbach. Albo mu nie przypasowała marchewka, albo to za wcześnie na niego. Chociaż jak mu w zeszłym tygodniu próbowałam dać kaszkę bananową to otwierał buzię, ale jeszcze wypychał językiem. A tutaj był ewidentny sprzeciw. Może popróbuję jeszcze z tymi kaszkami. Tylko czy są kaszki ryżowe bezsmakowe?? Bo ja widziałam tylko same smakowe. Bezsmakowe to tylko kleiki widziałam.
I jeszcze jedno, ile taka otwarta marchewka może stać w lodówce? Bo nie wiem czy mogę jeszcze raz zrobić z nią próbę, czy sama będę musiała ją zjeść? Ehh nie ogarniam, nie ogarniam. Jednak cycek najprostszy!
 
A jak u Was z piciem?
Bo my wciąż walczymy ;)

***
Szkoda, że nie widziałyście miny Drobiny jak jej podawałam śliwki suszone na święta. Po podróży trochę ją przytkało z kupą i chcieliśmy jej ruszyć kiszkami. Zjadła kilka łyżeczek, krzywiła się okropnie, ale już się nauczyła, że co na łyżeczce, to trzeba wciągać, więc nie protestowała specjalnie ;)
 
U nas już zaliczona dynia, ziemniaczek, brokuł, marchewka z jabłkiem i bez, wszystko samo albo mieszanie, doprawione solą, tymiankiem, imbirem, curcumą i kminkiem mielonym no i oliwką Holle. Kaszka na razie mleczna z Wanilią Humany na wodzie, kleik na wodzie z jabłkiem i gruszką, kleik na mleku migdałowym z odrobiną kaszki waniliowej. Mamy jednego "gotowca" za sobą z firmy Baby Sun - marchew, pietruszka i szpinak i jednego owocowego też BS - jabłko i banan.
Wszystko mojemu Titkowi smakuje, poza tym deserkiem z bananem. Hitem jest marchewka z jabłkiem i dynią.
Ilości tez konkretne, bo wcina ok 200ml czyli całkiem sporo, w międzyczasie przepija herbatką albo wodą.
Kaszkę wieczorną daję z butli, bo przy łyżeczce tak brykał, że potem nie mogłam go uśpić. Rechotał i piszczał przy jedzeniu. W sumie mamy dwa posiłki inne niż mleko, warzywka o 16 i o 20 kaszka. Reszta to mleko.
 
Kacper ostatnio je marchewkę-zmieniak-pietruszkę. Dawałam słoikowe-jadł. Dziś zrobiłam sama- wyszło gładkie, smaczne, a on miał odruch wymiotny przy tym....nie rozumiem.
Czy deserek marchewka-jabłko mogę podać zamiast obiadku?

I Kaca ciut przytkało jednak-dziś w pieluszce znalazłam dużego bobera :-p Ale nie płacze,więc chyba nic złego się nie dzieje.

Będę dalej próbowała sama gotować-znaczy parować- i blendować, bo jednak wiem co jest w tym jedzonku na 100%. A ile mam dać manny do takiej porcji zupki- koło 130ml?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry