ja właśnie chyba tego kleiku z Bobovity spróbuję, bo jest bezsmakowy, tylko do zagęszczenia mleka na noc. zobaczymy, czy dłużej pośpi, choć znając życie nie sądzę.
u nas ostatnia dzienna butla jest przed kąpielą, ok. 19.30, a potem odpowiednio 23.30, 2.30, 5.30 i o 7,30 pobudka, ale nie na głodniaka (dziwne nie jest). porządne śniadanie zjada ok. 9.00.
jak radzicie, które karmienie zagęścic kleikiem? to o 19.30 czy o 23.30? to późniejsze jest w łożeczku, na leżąco, ja trzymam butlę, ale z boku, tak jak kiedyś tolka ssała moją pierś. żadnego zachłyśnięcia ani odkaszlnięcia nigdy nie było, a przy karmieniu na siedząco na bujaczku czasem się zdarza lekko zakrztusić.
z kaszką chwilę jeszcze poczekam. może najpierw warzywka? i ewentualnie zagęszczenie warzyw kleikiem. chciałąbym już tę dietę rozszerzyć, żeby tolkę przyzwyczaić zanim wrócę ewetualnie do pracy za półtorej miesiąca

ale z drugiej strony w "dzieciozmaganiach" przeczytałam żeby ten pierwszy miesiąc wprowadzania pokarmów traktować czysto eksperymentalnie i w razie czego nie nastawiać się że tak łatwo zastąpimy jeden czy dwa posiłki mleczne takimi nowościami.