• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rozszerzanie diety Maluszków

reklama
z tym kiwi, to ostrożnie dziewczyny, bo działa ono jak miotła dla organizmu. W przypadku mojego Piotrusia i bratanicy em do 3 roku życia po zjedzeniu kiwi mieli straszne biegunki, a i teraz rzadko podaję, bo jak tylko zje tak już siedzi na muszli:-D

Rzeczywiście głodomorek z Piotrusia. U nas na początku jak nie jedliśmy jeszcze mięsa było tak samo. Teraz wsuwa duży słoik obiadu z mięsem raz z apetytem raz wybrzydza, ale jak zje tak 3-4 godziny nic nie tknie. Ja bym do obiadku już nic nie dawała, a po 2 godzinach jak bedzie głodny podała cyca lub mm, zależy jak karmisz
 
Ostatnia edycja:
a no własnie a Piotrus to pewnie jeszcze bezmiesny,jak Goska jadła pierwsze obiadki to po ok 1-2h była butla a teraz jak Bartus wytrzymuje po miechu ok 3h

co do kiwi to jedno zawiera dzienna dawke wit C wiec za duzo nie wolno

a ja mam pytanko,mam słoiczek banana (samego) czy moge do niego dodac ''zywego'' jabłka? bo cos Goska ma problem z ''wydaleniem'' koopy a nie mam nic innego w domu
 
a cholerka wie;)
a czy mozna mieszac dwa rozne obiadki?np jak zostanie troche z poprzedniego dnia to to dodac do ''nowej'' porcji? bo Goska czasem nie zje całego duzego słoika a troche mi szkoda to zmarnowac to se pomyslałam ze moge zmieszac z małym słoikiem czegos innego.... ale namotałam:))

ja bym zmieszała;)
mój ma problem z tymi obiadami po 6 miesiącu, to jakaś tragedia te kawałki. Pluje, krztusi się. Dzisiaj jako tako zjadł 0.5 słoika, resztę zmiksowałam, bo się mordował. Wściekła jestem na siebie, ze zrobiłam zapasy i do tego nakupiłam zupek, a one rzadkie! co wpakuje do buzi, tak wypływa z drugiej strony.
 
reklama
ja bym zmieszała;)
mój ma problem z tymi obiadami po 6 miesiącu, to jakaś tragedia te kawałki. Pluje, krztusi się. Dzisiaj jako tako zjadł 0.5 słoika, resztę zmiksowałam, bo się mordował. Wściekła jestem na siebie, ze zrobiłam zapasy i do tego nakupiłam zupek, a one rzadkie! co wpakuje do buzi, tak wypływa z drugiej strony.

Moja Ania identycznie!!! Te obiadki pewnie masz z BV ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry