futrzaku ja własnie dlatego wprowadziłam tą łyżkę kleiku do wieczornego jedzenia i problem znikł. Śpi pięknie do ok 5-6 i budzi się do zabawy a nie do jedzenia. Flacha dopiero koło 8.00. Wcześniej budził się juz o 0.00 i koło 5.00
ale tak jak zawsze powtarzam, każde dziecko jest inne i ma rożne potrzeby. Mojego Piotrusia karmiłam piersią do roku czasu i na mleku cycowym bez dodatku kaszek i kleików przesypiał całe noce, dlatego nic nie kombinowałam, widocznie mu wystarczało. Owszem pił wtedy 250 - 300 ml mojego mleczka na jedno posiedzenie, a w dzień dostawał obiadki ze słoiczków i owoce. Herbatek, soków i kaszek nie używaliśmy wcale..