reklama

Rozszerzanie diety Maluszków

reklama
U nas poprawa z jedzeniem(tfutfu nie zapeszac;-)) ale mimo to mamy pobudki w nocy:-( doszło do tego ze w dzien je co 3-4h a w nocy co 2h nawet.
Scarlet dobrze ze wogole zjadł ta kaszke:tak: ja to juz mowie ze niech sie moja budzi czesciej ale wazne zeby wogole jadła,tylko ze u nas to tez kiepsko z waga małej.
Malina smianie sie i kichanie podczas jedzenia to norma:-D najfajniej jest kichac jak łyzeczka zbliza sie do buzi:-D
 
Dziewczyny mam pytanie, bo widzę, że już pięknie szalejecie z rozszerzaniem diety u swoich dzieciaków :D Ja zaczęłam dopiero z zupką jarzynową. Najpierw był Gerber potem Hipp, ale obie jakoś tak marnie zostały przyjęte. I tu pojawia się pytanie: jak wy to robicie że wasze pociechy pochłaniają cały czy nawet pół słoiczka naraz? Moja jak zje dwie trzy łyżeczki to maks :/ Może tu chodzi o tę łyżeczkę, tzn. technikę karmienia? Jest jakaś skuteczna? Możecie coś doradzić?
 
Barbra może po prostu Twoje maleństwo jeszcze nie było głodne, w jakim czasie od poprzedniego papu dajesz obiadek?? Ja czekam do oporu, ale nie aż tak jak będzie już płacz, bo wtedy to z jedzenia łyżeczką nici, średnio 2,5-3h.. a łyżeczki też różne testowałam i ostatecznie najlepiej wypadła kupiona kiedyś na allegro z taką gumką na końcu, niestety nie pamiętam firmy :/
 
reklama
Barbra jak dopiero niedawno zaczełas dawac słoiczki to wystarcza te dwie-trzy łyzeczki,z czasem wyjdzie poł słoiczka;)

aa i łyzeczka tez moze miec znaczenie,u nas super sie sprawdzaja zwykłe babydream,potem kupiłam zestaw TT co by mała miała ''wypasna zastawe'' i łyzeczka tam okazała sie niewypałem,albo ja nie umiem nia karmic;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry