reklama

Rozszerzanie diety Maluszków

koncia powaznie mowisz, ze tylko eco zywnosc? Ale ze wzgledu na to, ze Maks jest alergikiem? Bo ja czesto sama obiadki Amelii robie i kupuje w hipermarketach szczerze mowiac... teraz mnie zestresowalas;/
 
reklama
Ja to sobie tak wymyśliłam, że na początek, niech organizm Gaby zmierzy się z nowym jedzonkiem, a dopiero za jakiś czas dojda do tego pestycydy i inne takie cholerstwo (bo wiadomo, ze tego nie unikniemy), więc póki co ja też jadę tylko na słoiczkach..
Być może trochę za bardzo kombinuję w tym temacie, ale sama też staram się jeść rzeczy jak najlepszej jakości
 
A mi sie wydaje, ze im szybciej dziecko przyzwyczai sie do tego co "zle" tym lepiej... bo sama napisalas, ze sie tego nie uniknie...a wydaje mi sie, ze im bardziej sie chucha i dmucha to wlasnie potem jakies dziwne alergie wyskakuja...
 
masala, być może jest tak jak mówisz :-) Ja wychodzę z zalożenia, że nie muszę Gabrysi zarzucać od początku wszystkim, z czym się zetknie przez całe życie.. Z jakiegos powodu dietę rozszerzamy stopniowo, sterylizujemy na początku butelki itd.
I żadna z nas nie robi źle. Po prostu każda postepuje, jak jej serce podpowiada. Tyle ;-)
 
Nie no pewnie, ze tak:)
W ogole jak sobie pomysle o tym co zakladalam jak bylam w ciazy... jak bede postepowac z Mloda, czym ja karmic, jak ubierac itd i patrze na to co robie teraz to zal mi:P Nie wiem czy bardziej Amelii czy bardziej samej siebie:PP
 
W ogole jak sobie pomysle o tym co zakladalam jak bylam w ciazy... jak bede postepowac z Mloda, czym ja karmic, jak ubierac itd i patrze na to co robie teraz to zal mi:P Nie wiem czy bardziej Amelii czy bardziej samej siebie:PP
Haha, u mnie to sie zaczęło już w ciąży.. Zawsze mówiłam, ze będę się zdrowo odżywiać dla dziecka. I co? Przez większość czasu warzywa były blee a ja żyłam na drożdżówkach :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry