reklama

Rozwód rodziców a problemy z zachowaniem

Temat na forum 'Relacje rodzinne' rozpoczęty przez Hanka22, 6 Grudzień 2005.

  1. Hanka22

    Hanka22 Gość

    Moja 10-letnia córeczka sprawia ogromne kłopoty wychowawcze.Czy przyczyną może być to że nie ma ojca?
     
  2. silunia

    silunia mama Zuzu

    Haniu nie chce krakac ale to mozliwe . Z tematu wątku czytam , ze sie rozwodzicie . Sama z bratem jestem z takiego zwiazku rodzicow i musze ci powiedziec , ze to mialo duzy wplyw na nas oboje , mysle nawet ze na mojego brata bardziej .....byl okres , ze byl po prostu nie do zniesienia mial wowczas 12 lat
     
  3. reklama
  4. silunia

    silunia mama Zuzu

    Dla dziecka to prawdziwa trauma , patrzac na to z perspektywy czasu to wiele zmian na gorsze zaszlo wtedy . I pomimo tego , ze tata nas kochal to bardzo nam brakowalo jego obecnosci , niestety musze to powiedziec w pewnym momencie sadzilam nawet ze to wina mojej mamy , ze odszedl, pozniej zrozumialam , ze tak nie było . nie wiem co ci poradzic , moje rodzice nigdy sie nie zeszli, dopiero teraz widze , ze to nie mialo by sensu. kochaj swoje dziecko , jest na tyle duze , ze mozesz chyba poruszyc kwestie dlczego nie jestescie razem . Jezeli bedziesz miec jakies pytania , napewno odpowiem .
    powodzenia i badz silna
     
  5. Agnexx

    Agnexx Gość

    Ja uważam, że rozwód niekoniecznie ma wpływ na zachowanie dziecka. Podczas rozwodu moich rodziców miałam 9 lat, mój brat 7 lat i nie sprawialiśmy problemów wychowawczych.
    Hanka22, porozmawiaj ze swoją córką poważnie.
     
  6. wiccanka

    wiccanka Fanka BB :)

    Witam,
    "Podepnę" sie troszke do tego wątku - jeśli pozwolicie. Ja rozwiodłam się z mężem. Mieszkam z naszą 6-cio letnią córeczką, wydaje mi się, że jest juz na tyle mądra że na tyle na ile może takie 6-cio letnie dziecko rozumie to co sie stało, pamieta jak był gdy tatus mieszkal z nami ( kłotnie i trzaskania drzwiami) i wie, że nie mogliśmy byc dłuzej razem.
    Narazie wszystko jest w miarę dobrze, nie mam z nią większych problemów choc od początku była dośc kapryśna (zodiakalny skorpion), ale często myślę o Jej przyszłości - czy rzeczywiście brak ojca ma tak duży wpływ na rozwój i wychowanie dziecka?
    Bardzo proszę osoby, które maja jakies doświadczenia w tej kwestii o odpowiedz, moze jakieś rady, przykłady ... oczywiście jesli ktoś nie ma ochoty publicznie się uzewnętrzniac liczę również na prywante wiadomości.
    To dla mnie bardzo ważne.

    Pozdraiwam Was cieplutko !!!
     
  7. Agnexx

    Agnexx Gość

    wiccanka, z własnego doświadczenia wiem, że brak ojca rzutuje na całe życie. W moim przypadku był dotkliwy, ale jeszcze bardziej odczuł to mój brat. Myślę, że dla chłopca ojciec jest kimś bardzo ważnym.
    Jeśli chodzi o Twoją córkę to czuję pokrewieństwo dusz, gdyż też jestem skorpionem. W moim odczyciu brak ojca utrudnia tworzenie związków z mężczyznami. Będzie musiała popełnić parę błędów, aby stworzyć szczęśliwy związek.
     
  8. wiccanka

    wiccanka Fanka BB :)

    [W moim odczyciu brak ojca utrudnia tworzenie związków z mężczyznami. Będzie musiała popełnić parę błędów, aby stworzyć szczęśliwy związek.
    Agnexx czy patrząc teraz na zycie z perspektywy wiesz gdzie popełnia się błąd, jak najlepiej postepowiac w sytuacji rozwodu rodziców, aby dziecko nie ucierpaiło na tym aż tak, i zeby nie miało to potem odbicia na jej związkach w przyszłości ?
     
  9. Agnexx

    Agnexx Gość

    Wydaje mi się, że najważniejsze jest to, aby dziecko miało kontakt z matką i ojcem. U mnie tego zabrakło :( Zresztą nie tylko z rodzicami, ale także z rodziną (dziadkowie, kuzyni itp.) rodziców.
    Poza tym nawet jeśli rodzice układają sobie życie na nowo, to nigdy kosztem dziecka. Zawsze powinno być brane pod uwagę jako pierwsze.
    Ograniczyć wszelkie zmiany (przeprowadzka, zmiana szkoły itp), sam rozwód jest wystarczającym stresem.
    Wydaje mi się, że najważniejsza jest rozmowa i miłość do dziecka. Ale taka bezpośrednia. Nie wystarczy dziecku okazywać miłości, ale także powtarzać dziecku "kocham Cię" i to zarówno przez matkę, jak i ojca.

    Przemyślę jeszcze sprawę i napiszę, jak czas pozwoli...
    Pozdrawiam. :)
     
  10. reklama
  11. Lilka

    Lilka Moderator

    ja rowniez pochodze z rodziny rozbitej
    nie wiem czy mialo to mocny na mnie wplyw bo rodzice sie rozwiedli jak mialam 5 lat a ojciec poszedl do innej jak mialam 3 latka wiec go w sumie.........nie pamietam
    ale Haniu twoja corka ma 10 lat i to calkiem inna bajka
    mysle ze ona sie buntuje w jakis sposob
    niestety kazde dziecko chce miec oboje rodzicow :(

    dowiedz sie od niej jak to jest w szkole
    ja np.byłam w klasie jedyna z rozbitej rodziny!!!! było mi glupio i wogole
    dowiedz sie czy jej dzieci nie dogryzaja
    tutaj pomorze tylko szczera rozmowa i pewnie nie jedna
    moze ona nie widzi winy ojca,i ciebie obwinia za rozpad malzenstwa???

    wszystko przerabialam wiec to jest autentyczne co ci radze
    pozdrawiam
     
  12. KINDZIA100

    KINDZIA100 Fan(ka)

    uwazam ze duzo zalezy od nastawienia matki do ojca.(przewaznie dziecko zostaje z matka) Moze ona go nienawidzic ale o tym nie powinno wiedziec dziecko.Nie powinno byc podpuszczane,bo to rodzi wiele klopotow.
     

Poleć forum