reklama

Ruchy naszych maluchów

reklama
Ha! Dziś w nocy wreszcie poczułam coś więcej niż smyranie! Dostałam 3 porządne kopy, z których pierwszy mnie obudził!!! Dwa kolejne juz jakby słabsze:) Rewelacja!!! :)
 
oj co ja poradze ze dla mamy ten psiak jest jak dziecko ;) i w sumie w takim celu został kupiony..bo ja wyjeżdzałam na studia i pomyślałam że dobrze będzie jak będzie ktoś na moje zastępstwo :)

moj cos sie dzis nie chce obudzic i nie smyra ide moze cos zjesc i sie polozyc :)
 
W Zielonej pięęęknie, zapraszamy jak Marysia będzie już na świecie :)) ale wiesz- oni muszą zamieszkać w połowie drogi między nami dwiema:) żebyśmy obie dały radę na stare lata ich odwiedzać!:) hihi:)
 
reklama
Ironia doskonale cię rozumiem z tym psiakiem. Ja przyprowadziłam sunię 3 m-ce przed ślubem moim - taką przybłędę, ktoś ponoć ją wyrzucił z auta. Było ciężko bo dostała parwowirozę i była troche jeszcze wychudzona - a teraz leży w łóżku w nogach między moja mamą a tatą :-D I mam wrażenie że czasami traktują ją jak córkę :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry