reklama

Ruchy Naszych Szkrabow

my pierwsza czkawke juz zaliczyliśmy, ale mały jest taki rozkoszny, tak się wypina, że mnie aż boli... wypina mi sie dupcią albo główką i wystaje mi taki guz z jednej stony brzucha a to zwłaszcza wieczorem. Wczoraj to leżałam jak zaczarowana i wpatrywałam sie w brzuch chyba ocierał sie raczką albo nózką bo takie fale przechodziły przez brzuch najlepszy film na świecie!!!

tez tak mam i faktycznie czasem juz boli:tak:
 
reklama
inamorate
user-offline.png
u mnie też jedna dziecinka wytresowana do zabawy:P ja pukam a ona odpukuje mniej więcej w to samo miejsce.
Niestety druga się mało co odzywa, ale z drugiej strony jakbym musiała przeżywać takie ataki z dwóch stron to bym się wykończyła. Mam w brzuszku dwa żywioły jedna daje po kilkanaście kuksańców na godzinę, a druga ze 2-3 razy dziennie po kilka delikatnych kopniaczków:P
za to raz miałam prześmieszną sytuację, obudziłam się o 5 rano i złapałam za brzuch, a tam z prawej strony jakoś tak pusto, a z lewej wieeelka górka, okazało się że jedna niunia weszła sobie na druga i mogłam po dotykać sobię całą osóbkę, tylko nie wiem czy to był tył czy przód:P
 
Mój kochany synek po długiej ciszy i niemrawych ruchach zaczął szaleć w piątek
I od tego dnia codziennie pływa jak głupek a to w tą, a to w tamtą
Też wszystko czuję, tylko,że chyba leży nóżkami do środka bo tylko jakby plecki i dupinkę czuję
 
ja dzis mam dzień kopów w żołądek:oo: co przy konfiguracji z palacą mnie znów zgaga daje mi solidnie popalić. no i obowiązkowo żeberka, a w szczególności prawe sobie upatrzyła. ale mam swój sposób na kopy, jak ona kopie za mocno to proszę, żeby mój M z nia pogadał, wtedy na chwilę przestaje bo najwyraźniej słucha. heheheh:-D
 
oo u mnie wariacje praktycznie tylko w nocy i nad ranem :) w nocy oczywiscie wtedy kiedy chce isc spac :) czasami jak sie wypina to mnie aż boli brzuch musze go troche wtedy wymasowac, pomacac i mała sie wtedy odwraca :)
 
Cuda się zdarzają...
Mój anty-dzieciowy M wczoraj rękę przyłożył do brzusia i poczuł ruchy i patrzył na podskakujący brzuch ;-):-D I pytam się go potem czy się z tego nie cieszył - po kilku głupich odpowiedziach w końcu przyznał, że go to ucieszyło, to mu mówię: a teraz sobie wyobraź, że ja tak mam cały czas, bo czuję praktycznie każdy ruch czy tego chcę czy nie i dlatego to dla mnie takie ważne...
No może w końcu powoli coś tam do niego dotrze. Nie tracę nadziei.
 
villandra8
user-online.png
jak zobaczy to pokocha:) niektórzy faceci tacy są niestety, pewnie nie dociera do niego, że dzidziuś już sobie żyje tylko, że w brzuszku;] a jak poczuł żyjącą istotkę, która dała znać mu o sobie to pewnie coś w końcu dotarło:)
ja sama czasami mam mieszane uczucia co do tego, bo niby jeszcze ich nie ma, ale jednak dają o sobie znać cały czas, bez ustanku praktycznie:P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry