reklama

Samopoczucie przyszłej mamy ;)

Baśka, ja też aż tak nie przytyłam - jakieś 9 kg max, ale ona zawsze złośliwa byla takie to już babsko jest :laugh: tylko że ona podobno w czasie ciązy przytyła prawie 40 kg (sama się przyznała) to ja przy niej wyglądam jak niedojadek ;D nawet z tym "wywalonym" brzuszkiem,choć wg mnie on wcale aż tak wywalony nie jest. Następnym razem powiem jej, ze do tych jej 40 brakuje mi 31 to się na pewno odczepi :P
Agutka,ja za burzę też bym wiele dała :( od rana było super przyjemnie,wiatr,nawet delikatny deszczyk,a teraz qzwa znów skwar,może przynajmniej na ten basen pójdę straszyć moim wywalonym brzuszkiem ;D
 
reklama
Mycha chłód to ja miałam o 8 rano w pokoju z dwoma oknami robiąc przeciag ;D teraz jest obłędnie,ale zbieraja się chmury więc jest szansa na deszcz?

Przed chwila wróciłam od lekarza i okazało sie,że mały przytył od ub.tygodnia o 400gr ;D albo te wszystkie wyniki wg usg sa niemaiarodajne :P
Najwazniejsze,że jest zdrowy i,że napewno 28 sierpnia spotykamy się na cięciu ;D
 
Ania,u mnie rano tak samo bylo jak u Ciebie,a teraz... ::) :( Zazdroszcze Ci tego basenu. :) Ja w ogole mam ochote na jakies zimne piwko albo na dobra imprezke,hehe. ;)

Edi,ale Ci fajno,o ja! :D Nie dosc,ze cc,to jeszcze tak szybko. :D
 
Witan Was dziewczyny!
Fajnie tak poczytac i popisac na forum! Widze ze wszystkie maja dosc tej pogody,zachwilke pojade poplywac w jeziorku!Jeszcze wieczorkiem wpadne na necik!
 
reklama
wybralam siedzis na spacer to pobyłyśmy 2,5 godz. POszłyśmy na plac zabaw przedszkola. Tam jest caly prawie placyk ocieniony, zabawki akurat dla Zuzi, przyszła koleżanka z córcią. One sie bawiły, my plotkowałyśmy a moja 10-letnia kuzyneczka się nudzila. Kurcze, jakas szybko nudząca sie jest ta dzisiejsza młodzież. JAk jesteśmy w domu to albo leży na łóżku i gapi sie w sufit albo siedzi na kompie. Na początku to znaczy przez 2 pierwsze dni to sie jeszcze z Zuzia pobawiły, powyciągaly gry a teraz to trudno ją zadowolic. Jak sie jej człowiek pyta o coś to w tylko wzrusza ramionami. Piotr poświeca swój wolny czas po pracy dla nich, zabiera to nad morze to na stare miasto a ona żadnego uśmiechu, zadnego "fajnie było - dzieki" Tak jakby człowiek mial obowiązek ją wozić i zbawiać. A Piotr wraca z pracy, je obiad, odpoczywa całe 15 min i je zabiera. Praktycznie wraca o 16.30 a juz o 17 wychodzą a tu zadnego docenienia. Żeby choć książkę poczytała, gazetę dla dziewczynek chcialam jej kupic - to nie, woli leżeć i sie nudzić. Przykro mi bo się naprawdę staramy aby jej dogodzić. A mnie też nie jest latwo przez te upały
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry