Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
U nas po opadach od piatku nareszcie wyjrzalo sloneczko i jest milo i przyjemnie! Wlasnie koncze robic pranko reszty rzeczy dla dzidziusia(na jutro zostawiam sobie tylko pranko reczne-sweterki itd) i jutro zaczynam prasowanie!
Mam dobry humor bo odwiedzila mnie dzis kolezanka ze Swinoujscia bo jechala z mezem na urlop do Pragi!
Nogi mam od 2 tygodni juz caly czas spuchniete, nawet jak sie budze po nocy, ale mojego gina to nie zaniepokoilo(ale polozna rejestrujaca tak)pewnie dlatego, ze badanie ogolne moczu mam ok. Jak jestem w domu to czuje sie dobrze, ale jak tylko wyjde na spacer, to po kilku metrach czuje klucie w kroku i napiecia macicy. I plecy bola mnie coraz mocniej! Ale o dziwo nie w krzyzu, ale wyzej, pod lopatkami!
Jesli chodzi o Nadzie,dziewczynki,to wszystko u niej w porzadku,chociaz tez juz coraz ciezej sie poruszac. Caly czas szykuje wyprawke dla Corci,a dzis ma wizyte u gina. Poza tym pracuje,no ale wlasnie bedzie wolac od lekarza zwolnienie od jutra,czyli praktycznie miesiac przed porodem,bo w czwartek zaczynaja z Julka 9 miesiac. Postaram sie ja namowic,jak wroci,zeby weszla na BB i napisala cos od siebie.
Wlasnie dostalam smsa od Mamaoski,w ktorym napisala,ze ciagle lezy w domku z zadartymi nozkami. Ciezko jej,ale chce jak najdluzej przetrzymac malucha w brzuszku.
A ja wlasnie wrocilam z zakupow z Tesco i znow jecze od bolu w podbrzuszu. :
AgutkaZG, Dzieki za wiadomosc o dziewczynach!! Najwazniejsze, ze wszystko dobrze u nich! A za Mamaoska trzymam kciuki, niech jakos jeszcze troszke wytrzyma ;D
U mnie po burzy.
Pranko prawie całe wyschło i już dziś troszkę poprasowałam
Jakie te ciuszki malutkie - już zapomniałam, że noworodki są takie maluśkie
a nad leszczyńską ziemią od rana słońce
ale na szczęście jest w miarę chłodno jeszcze,także nie ma co narzekać,gorzej bywało.
Od rana nawet mi humorek dopisuje(co ostatnio rzadko sie zdarza),chyna dlatego że wczoraj byliśmy w dzidziusiowym sklepie ostatecznie wybrać wózio i łóżeczko i okazało się że właścicielem sklepu jest...kolega Męża z drużyny, także rabacik zapewniony-jak zapewnił nie tylko przy większych zakupach,ale nawet przy najmniejszych ;D