a ja nie słyszałam o wiesiołku, ale za to bardzo przydatne jest męskie nasienie i smarowanie nim szyjki macicy przed porodem.
Dziękuję Wam dziewczynki za miłe słówka, wiesz cleo28 właśnie o to chodzi, że wiem, że on sobie w jakiś sposób nie potrafi tego poukładać tym bardziej, że teraz tylko on pracuje i w sumie wszystko jest na jego głowie, też wiem że się stara temu podołać, ale nie może mnie odrzucać i robic takich rzeczy, ja też jestem w nowej sytuacji i musimy dojść do porozumienia we dwoje, bo jeśli ja będę mu tak pobłażała teraz to jak urodze będzie moim i dziecka katem w pełni tego słowa znaczeniu (chodzi o psychikę oczywiście) i tak jak mówiłam już wcześniej narazie zrobię wszystko by dociągnąc nasz związek do porodu, później samo wyjdzie czy potrzebujemy się tak naprawdę... A wierzę, że tak jest w końcu kiedyś planowaliśmy się pobrać i żyć długo i szczęśliwie...