A ja nie z przesądów, tylko z lenistwa zostawiam rozłożenie łóżeczka mężowi. Musiałabym pomyć podłogi, bo trzeba będzie meble poprzesuwać i łóżeczko też umyć trzeba, bo na strychu jest, a ja nie mam siły. Jakoś chyba ten stres mi odbiera całą energię. Chciałabym, żeby było już jutro...