Łazienka dziś wypucowana została. Jutro porządki w kuchni i zostanie tylko upieczenie ciast, bo gotowaniem zajmuje sie mój tata.
Byłam na jarmarku (targu), gdzie kupiłam: spódnice, bluzeczkę, spodenki takie fajne dresowe- to dla mnie i czapeczke wiosenną dla Krzysia.
Miałam też wizytę u stomatologa - zakończyłam kanałowe leczenie ząbka.
Gdyby było jeszce cieplej to już chyba nic nie brakowałoby mi do pełni szczęścia.