Asiaxz
Fanka BB :)
Nie. Teraz jestem w 35 tyg. W czwartek 36 i zaciskam nogi żeby dotrwać do następnego.. wtedy będę mieć donoszona ciążęOjej ale to teraz ?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie. Teraz jestem w 35 tyg. W czwartek 36 i zaciskam nogi żeby dotrwać do następnego.. wtedy będę mieć donoszona ciążęOjej ale to teraz ?
Zgadzam się całkowicie, szkoda tylko że nie jest to takie łatwe.. mam na myśli że z natury jestem nerwowa, mama ma nerwicę i ja czasami też czuje że powoli chyba łapie jakieś stany lękowe/ depresyjne. Mam zal do losu bo widzę że koleżanki cieszą się z ciąży a u mnie ciągle jak nie jakieś bóle to złe wyniki itd.. do tego zmagam się z kamica nerkowa i czasem już nie wiem co od czego boliDziewczyny, trzeba zacząć szukać pozytywów ciąży. Strach zawsze będzie, czy to w ciąży czy po urodzeniu( bo pierwszy katar, kolki, bolący brzuszek itd.) po porodzie to dopiero będzie, teraz to chociaż możemy się w miarę wyspać a później będzie trzeba ogarnąć dziecko, siebie, dom, pobudki w nocy o północy. Mam w domu 4.5 latka, więc wiem co piszę.
W miarę możliwości trzeba wrzucić na luz, jak lekarz nam nie pasuje to trzeba poszukać takiego żeby mówił o wszystkim, poza tym trzeba samemu zadawać pytania( nie zawsze się wie o co pytać) ale jak już wiemy to trzeba pytać. Stres nie jest dobrym kompanem w ciąży, ani nam ani dziecku nie służy. Cieszmy się z naszego stanu i trzymajmy kciuki za dziewczyny ze staraczek, one dużo by dały, żeby być na naszym miejscu.
Pociesza Cię oprócz niewydolnej szyjki to mam jeszcze zmianę przednowotworowa na szyjce cin 2 nie wiadomo czy teraz nie jest cin 3 bo nie pobierał wycinków. I po porodzie czeka mnie konizacja. Dodatkowo spada mi morfologia i często mam zawroty głowy. Pobierane krwi tak źle znoszę że prawie trzeba było wzywać karetke do mnie a dziś pani zadzwoniła że musze powtórzyć badanie bo probówka się nie nadaje do zbadaniaZgadzam się całkowicie, szkoda tylko że nie jest to takie łatwe.. mam na myśli że z natury jestem nerwowa, mama ma nerwicę i ja czasami też czuje że powoli chyba łapie jakieś stany lękowe/ depresyjne. Mam zal do losu bo widzę że koleżanki cieszą się z ciąży a u mnie ciągle jak nie jakieś bóle to złe wyniki itd.. do tego zmagam się z kamica nerkowa i czasem już nie wiem co od czego bolimam nadzieję że niedługo moja sytuacja trochę się odwróci i wreszcie zacznę cieszyć się ciąża
![]()
Bardzo współczujęPociesza Cię oprócz niewydolnej szyjki to mam jeszcze zmianę przednowotworowa na szyjce cin 2 nie wiadomo czy teraz nie jest cin 3 bo nie pobierał wycinków. I po porodzie czeka mnie konizacja. Dodatkowo spada mi morfologia i często mam zawroty głowy. Pobierane krwi tak źle znoszę że prawie trzeba było wzywać karetke do mnie a dziś pani zadzwoniła że musze powtórzyć badanie bo probówka się nie nadaje do zbadania
Staram się nie poddawać i myśleć mimo wszystko pozytywnie chociaż to bardzo trudne. Wiele za mną i jeszcze wiele przede mnąBardzo współczujęmam nadzieję że wszystko będzie dobrze