Mola1
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 7 Luty 2009
- Postów
- 1 106
Czesc dziewczyny
Mojemu ojcu powiedziala mama. Najpierw ze jestem w ciazy, po tym kazala mu wziac dwie tabletki na uspokojenie i dopiero wtedy powiedziala mu z kim. On zna ojca dzidziusia i nie wiedzial ze z nim bylam 1,5 roku. Nie mial jak sie dowiedziec ze nie mieszkam u siebie bo nigdy mnie nie odwiedza. Nigdy nie mialam z nim dobrego kontaktu i tak pozostalo do dzis... Dosrywa mi na kazdym kroku i przy kazdej mozliwej okazji na temat ciazy... Nie mam jak tego uniknac poniewaz prowadze firme razem z rodzicami i codziennie sie widzimy...
Marzenia86 wyobrazam sobie i rozumiem jak sie czujesz... Ja zostalam potraktowana podobnie przez ojca mojej dzidzi. Wydaje mi sie ze zadna z nas (ja na pewno) juz nigdy nie zaufa w pelni mezczyznie. Po takim ciosie po prostu sie nie da... W dodatku naokolo obserwuje tyle nieudanych zwiazkow (malzenstw, konkubinatow, z dziecmi, bez dzieci). I te biedne kobiety siedza z tymi frajerami bo wierza ze on sie zmieni, bo boja sie zostac same, bo szkoda dzieci itd. Wybaczcie, ze tak mowie o facetach ale jestem teraz tak nastawiona na meski rod ze nie moge sie powstrzymac przez takimi komentarzami na ich temat...
milkada ja ide jutro do lekarza i tez sie nie moge doczekac usg
powiecie ze jestem nienormalna ale ja chodze do dwoch lekarzy jednoczesnie, czyli co dwa tygodnie
ogladanie malej na usg dodaje mi sil i podtrzymuje na duchu
Pomimo brzydkiej pogody zycze Wam milego dnia
Mojemu ojcu powiedziala mama. Najpierw ze jestem w ciazy, po tym kazala mu wziac dwie tabletki na uspokojenie i dopiero wtedy powiedziala mu z kim. On zna ojca dzidziusia i nie wiedzial ze z nim bylam 1,5 roku. Nie mial jak sie dowiedziec ze nie mieszkam u siebie bo nigdy mnie nie odwiedza. Nigdy nie mialam z nim dobrego kontaktu i tak pozostalo do dzis... Dosrywa mi na kazdym kroku i przy kazdej mozliwej okazji na temat ciazy... Nie mam jak tego uniknac poniewaz prowadze firme razem z rodzicami i codziennie sie widzimy...
Marzenia86 wyobrazam sobie i rozumiem jak sie czujesz... Ja zostalam potraktowana podobnie przez ojca mojej dzidzi. Wydaje mi sie ze zadna z nas (ja na pewno) juz nigdy nie zaufa w pelni mezczyznie. Po takim ciosie po prostu sie nie da... W dodatku naokolo obserwuje tyle nieudanych zwiazkow (malzenstw, konkubinatow, z dziecmi, bez dzieci). I te biedne kobiety siedza z tymi frajerami bo wierza ze on sie zmieni, bo boja sie zostac same, bo szkoda dzieci itd. Wybaczcie, ze tak mowie o facetach ale jestem teraz tak nastawiona na meski rod ze nie moge sie powstrzymac przez takimi komentarzami na ich temat...
milkada ja ide jutro do lekarza i tez sie nie moge doczekac usg
Pomimo brzydkiej pogody zycze Wam milego dnia