A Olka chyba wyczuła, że mamusia potrzebuje teraz dużo snu, bo wczoraj zasnęła o 20 i obudziła sie na karmienie o 6, dzisiaj zasnęła o 19.40 i wstała na cycka o 5.45 i znowu zasnęła ślicznie. I cała noc bez żadnych pobudek. Że już nie wspomnę, że zasypia sama - nawet nie chce żadnych przytulanek, tylko wygina sie do łóżeczka. Dobre dziecko. Jak tak ładnie jej będzie szło, to wyeliminujemy nocnego cycuszka i zostanie nam tylko jeden, dzienny...