Kania - Pawel nienawidzi zageszczonego mleka.Jak skonczyl jakies 5 m-cy to plul zageszczonym dalej niz widzial. Kaszkami podawanymi lyzeczka i gestymi obiadkami tez ostatnio pluje. W dzien zjada plynna manne lyzeczka (a czasem nie), troszke pieczywa (czytaj pol kromki, jak ma dobry apetyt), troche pomidora, moze kawalek jajka,parowki (ilosci dla wróbelka), owoce (jablko z bananem, albo gruszka, albo innym owocem zblendowane na pol-papke), zupke jakas (okolo 200gram), lub plynniejsze drugie danie (czytaj: makaron z sosem) , serek danio, albo jogurt i oczywiscie mleko...Do tego sporo wody pije, albo inke z mlekiem.
W dzien zasuwa po miezskaniu jak pocisk, spala szybko, ale nie wola czesto jesc. Jest szczuplutki, ale nie chudy.
Jak ja marze, dziewczyny, zeby Pawlowi juz te zeby powylazily, zeby zaczal normalnie jesc i przesypiac noce...Kiedy juz to nastapi, to sie spije jak bąk ze szczescia:-)
Roxi - dobry avatarek nie jest zly ;-) :*