reklama

Sen maluszkow

Alicja, mala mi - gratulujemy odsmoczkowania dzieci!

ida - wy bedziecie oduczac od bujubuju, a ja chyba kciuka Pawłowi utne...
:shocked2:

A tak serio, to mysle, ze jak zebole powychodza, to sie oduczy sam, tak jak synek mojej psiapsióły.
 
reklama
Leane w sumie najbardziej ptorzebuje smoka do zasypiania a i tak go potem wypluwa i nieraz zyrafka ze smoczkiem lezy pod jej poduszka jak rano po nia ide. teraz jak chora jest troche i te zeby ida to bardziej sie tuli do zyrafki , caluje ja, glaszcze, przytula i smoka podoi od czasu do czasu w dizen jak jej sie zle zrobi np jak sie walnei gdzies, albo jak juz zmeczona przed siesta, albo jak np chciala dzisiaj na zebrze pojezdzic i tatus palil papierosa a ja obieralam ziemniaki i tatus powiedzial " poczekaj Leane chwilke" to wziela sobie smoczka siedziala obok zebry i czekala :)) potem tatus posadzil ja na zebre wiec juz bylo ok. o smoku zapomniala. na razie nie nalegam i nie bede nalegac bo jako tako ona uzalezniona nie jest. ma go zawsze u niani, na spacerach ale to bardziej chodzi o zyrafke i poczucie bezpieczenstwa ze jest obok niej w razie cus.
 
Ida- prawdę mówiąc,to Amelka tez za bardzo smoka nie chciała,ale pamiętając swoje doświadczenia z chłopakami,którzy w zamian wisieli mi na cycu,wciskałam go jej namolnie,a jak jeszcze zaczęła ssać namiętnie kciuka,to już w ogóle się wystraszyłam i stwierdziłam,że wolę smoczka ,niż kciuk,bo smoczka wyrzucisz,a kciuk???
Z bujaczkiem pewnie jakoś tam da się pożegnać- sama zobaczysz,kiedy przyjdzie właściwy moment...może zacznie przesypiac nocki,jak zeby wyjdą?
Pocieszam się,że kiedyś wreszcie te nasze dzieci zaczną "normalnie" spać:cool:.
 
Ja zdałam sobie sprawę, że jest jeszcze jeden powód dla którego nie zrezygnuję ze smoczka (i nie czuję się z tego powodu jakaś gorsza) - moje dziecko jest jednak z tych bardzo nadpobudliwych, a smoczek go uspokaja i wycisza w kryzysowych sytuacjach.
 
Ja zdałam sobie sprawę, że jest jeszcze jeden powód dla którego nie zrezygnuję ze smoczka (i nie czuję się z tego powodu jakaś gorsza) - moje dziecko jest jednak z tych bardzo nadpobudliwych, a smoczek go uspokaja i wycisza w kryzysowych sytuacjach.

U nas w ten sposob wlasnie dziala kciuk - glownie uspokajajaco i wyciszajaco. Pawel tez nadpobudliwy jest.
 
U nas jest smoczek i będzie pewnie póki jest flaszka ale nie boje sie jakos jak to będzie czuje ze pójdzie gładko Bartek był wogole antysmoczkowy ale za to nie rozstawal sie z butelka ale kazalam mu oddać je małym dzieciom wiec oddał sam i sie nie dopytywal o nie
 
Ja w sumie się też nie boję i nie mam zupełnie ciśnienia, że to musi być jakoś teraz czy niedługo.

Mój Pudzianek dzisiaj wstał o 5:30 i na drzemkę poszedł o 12:30. Myślałam, że już w ogóle drzemki nie będzie ;-)
 
Nat i Onesmile: Wojtek tez nadpobudliwy, i co prawda smoczka też nigdy nie ssał, wręcz go nei cierpiał od urodzenia nim pluł, podobnie nie cierpiał zawijania w becik, ale u nas za uspokajacz robi butla z piciem:| jak płacze o butle dostanie i cisza. A ze spaniem melduję, że nadal mamy ok 4 pobudek... niedługo mi odfiksuje z niewyspania :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry