reklama

Sen maluszkow

reklama
ja tak samo jak happy jak długo się da to wieczorem mleczko będzie i nie chodzi mi akurat o wygodnictwo bo i tak w nocy muszę wstać po mleko ale głownie o to że lenka małe ilości tego mleka pije więc niech pije sobie tak jak pije,a mi od tego wstawanianic nie będzie.A dziś nawet wieczorem zrobiłam ale nie wypiła bo parówkę wciągła i parę łyków tylko mleka.
 
he a mój nie jadł w nocy dzisiaj mleka, na noc zjadł troszkę butli ale to o 19, a spać poszedł o 20. Całą noc wytrzymał i nie obudził się do rana, tylko koło 12tej jak starszą wysadzałam włączył się alarm bojowy, ale jak znalazłam jego dydusia to zasnął, i do tej pory nie pił mleka, nie chce, wziął sobie z lodówki serek i poszedł po łyżeczkę, usiadł na kanapie i przy stole się rozłożył i jadł.
 
Przypomniało mi się,ze jakiś czas temu w nadziei,że to może pomoże w przesypianiu nocek,startałam się Amelce dawać "normalną" kolację przed snem I BUTLĘ jeszcze do łóżeczka.I co?Nic.Kolację jako-tako zjadała,mleka nie dopijała(w zasadzie większość zostawiała) i i tak się budziła w nocy...więc dałam sobie spokój....
 
Happy Amelka widocznie mleczka jeszcze potrzebuje, Oliwia po wczorajszej kolacji obudziła się gdzieś przed 1 i mówi do mnie "mlecio", a ja jej dałam smoka położyłam na boku i co... zasnęła. Gdyby była głodna to by się budziła a spała do 6, zjadła rano flachę :-)
Kroma czyżby Aruś już za mleko podziękował???
 
reklama
Kania nie wiem Olka mi też z dnia na dzień podziękowała za butlę w nocy i miała jakoś 1,5 roku, bo jak Arek był malutki to jej już na bank nie dawałam mleka na noc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry