Śpiworki górą!!! Uwielbiam je i nie wyobrażam sobie spania młodego bez śpiworka. Nie zgadzam się z porównaniem do pancerza. Jeżeli ktoś kupi spory rozmiar, to dziecko ma niewiele mniej miejsca niż pod kołdrą. Mój Wojtuś może sobie swobodnie machać nóżkami a przynajmniej nie odkopuje się. Jedynie w dzień niekiedy kładę go pod kołderką. Wtedy nawet jeśli się odkopie, to mi nie zależy.
Młody sypia w bawełnianym pajacyku, całkiem płasko. Czasami okrywam go jeszcze kołderką, oprócz śpiworka. Kołderka tylko wtedy, gdy w nocy nie palimy i temperatura spada do ok. 18stopni.
Happybeti jeden też mam z Lidla (90 cm długości) i bardzo sobie chwalę.