Roxannka
Pracująca mama!
nat, ja też się zastanawiam jak będę funkcjonowac w pracy np. po takiej nocy jak dzisiaj, z mega dużą ilością pobudek
Chociaz mi czasem lepiej się wstaje i funkcjonuje jak mniej śpie niż jak jestem wyspana, bo wtedy cięzko z łóżka się zwlec
Co oczywiście nie oznacza że nie lubie się wyspać ;-)
U nas ze snem to jest wszystko pokręcone, są takie dni tygodnie, że i w dzień i wieczorem Ptysiek zasypia bez żadnego problemu, myk i już spi :-) a potem przychodzi taki czas że każda próba uśpienia kończy się godzinną walką
i nie mam pojęcia jaka jest zależność i dlaczego tak się dzieje
Chyba poprostu musze czekać aż sam się ureguluje w tej kwestii, a po chichu mam nadzieje, że z pójściem do żłobka jakoś mu się to zmieni na lepsze 
Chociaz mi czasem lepiej się wstaje i funkcjonuje jak mniej śpie niż jak jestem wyspana, bo wtedy cięzko z łóżka się zwlec
Co oczywiście nie oznacza że nie lubie się wyspać ;-)U nas ze snem to jest wszystko pokręcone, są takie dni tygodnie, że i w dzień i wieczorem Ptysiek zasypia bez żadnego problemu, myk i już spi :-) a potem przychodzi taki czas że każda próba uśpienia kończy się godzinną walką
i nie mam pojęcia jaka jest zależność i dlaczego tak się dzieje
Chyba poprostu musze czekać aż sam się ureguluje w tej kwestii, a po chichu mam nadzieje, że z pójściem do żłobka jakoś mu się to zmieni na lepsze 


przetrzymaliśmy go do 19:30 i teraz już śpi, nawet nie miał siły trzymać sobie butelki z mleczkiem ze zmęczenia 
najgorsze jest to że ten blok jest tak skonstruowany że nie wiadomo kto i na którym piętrze to robi i czy wogóle w naszym pionie, więc nawet nie ma za bardzo na kogo się poskarżyć
zobaczymy tylko o której Ptysiek się obudzi ;-)