reklama

Sen maluszkow

U nas smoka nie ma od 19 tygodnia zycia, za to jest kciuk. Na szczescie ciucka go tylko, jak jest bardzo glodny, albo przed snem, no i w nocy, jak sie wybudzi. Nie walcze z tym, moze sam powoli odpusci, tak jak syn kolezanki. A jak nie...to bede sie wtedy martwic.

Pawel ma tylko jedna drzemke, dzis spi juz godzine 15 minut, ale musialam Go przytrzymac, zeby sie uspokoil i zasnal, taki byl pobudzony. Chyba znow ida zeby, bo slini sie niemilosiernie i ciagle laduje wszystko do buzi.
 
reklama
U nas smoczek jest tylko do spania i do auta. A Madziol spi, 12 godz w nocy, w dzien roznie zwykle od 9-11, potem ok 13-14 ja klade na jakies 2 godzinki i ok 19 jest gotowa do spania.
jak jest brzydko i deszczowo to spi wiecej, jak lepsza pogoda to mniej, nie mniej musze jej zmienic godzine zasypiania, na pozniejsza, bo mi wstaje o takiej dziekiejporze, ze nie wiem, jak sie nazywam i chodzi samopas po domu i sieje demolke
 
Ja daję smoczek do spania małemu, myślę, że na upartego mogłabym się tego pozbyć, ale nie mam jakoś teraz weny na zmiany, szczególnie, że chory.
Czasem zdarza mu się w dzień złapać smoka i z nim biegać, ale rzadko ;-)

Natomiast ze spaniem w ciągu dnia boję się, że po mału się uciera, że drzemka w ciągu dnia od 10 do 12 i koniec spania w ciągu dnia :baffled: Chociaż ja i tak wolę te dwie godziny, bo ja idę spać wtedy też :-)
 
Oliwia nadal ma dwie drzemki w ciągu dnia, chyba po prostu tyle potrzebuje. Mniej więcej śpi tyle czasu co Wasze dzieciaczki, które mają jedną drzemkę. Dziś nocka całkiem niezła, z pobudkami co fakt ale dajemy radę.
 
U nas 12h snu w nocy, więc jest dobrze :-)
Mąż wstał w nocy, bo mu się pić chciało (:szok: ) i Pudzianek sobie siedział w łóżeczku :szok::szok::szok::confused::confused::confused: na szczęście położyliśmy go i zaraz poszedł spać dalej, ciekawe czy gdyby mąż nie wstawał to by sobie sam poradził z powtórnym zaśnięciem
 
Jak nie płakał to na pewno by sobie poradził :-)
Oliwię często zastaję siedzącą i to jeszcze śpiącą, czasami wybudzoną ale jak położę, pogłaszczę po główce to jeszcze zaśnie.
U Nas jest w nocy max 9-10 h.
 
a ja dzisiaj w nocy wstałam do toalety i zaszłam do Młodej skontrolnąć jak śpi. i jak spała?????????? w poprzek, na brzuchu, nogi wystające przez szczebelki za łóżeczko!!!!!!!! już w wyobraźni słyszałam ten ryk, jakby chciała sie wydostać a nie dałaby rady:dry:no ale poprawiłam ją, a ta oczy szeroko i się uśmiecha do mnie:cool2:no to ja do niej "śpij", coś tam pogadała, pokręciła się, i fryk, nie ma dziecka:-)
 
u nas dzisiaj pierwsza od roku nocka przespana bez ani jednego miauknięcia od 19-8 rano :szok: w szoku jestem tym bardziej, że jak nas Młoda obudziła to przy zasłoniętych roletach nie zabardzo zdawałam sobie sprawy z tego która jest godzina i chciałam ją spowrotem spać kłaść. Dopiero jak na zegarek spojrzałam, bo coś mi ta jasność w pokoju za bardzo nie pasowała to oprzytomniałam :-p:szok::-D:cool2:
IDA u nas takie pozycje to standard ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry