Makuc, gratulacje tak pieknej nocki! I to w jaki dzien :-) Ale mam nadzieje, ze to nie bedzie tak jakos wyjatkowo tylko urodzinowo, hehe.
Ale
Idzie Michalinka tez pospala niezle, wydaje mi sie. U nas kiedys tak bylo z tymi pozycjami kaskaderskimi, ale sie troszeczke Adasiek uspokoil z tym. Wciaz sie rozwala po calym lozeczku i we wszystkich kierunkach, ale juz raczej mu nic nie wystaje spomiedzy szczebelkow
Jesli chodzi o smoczka, to Adas ma dokladnie tak jak Pawelek
Onesmile - nie widzial smoczusia juz chyba od trzeciego miesiaca, nigdy mu jakos specjalnie na nim nie zalezalo, ale wlasnie wspomaga sie tez kciukiem, jak jest spiacy i czesto jeszcze jak glodny.
Drzemki w dzien wciaz ma dwie jak jest ze mna w domciu w weekendy. Widac ze jeszcze obu potrzebuje. Ale za to w zlobku juz kilka tygodni nie sypia z rana, bo za bardzo sie chce bawic z dziecmi

Panie go wciaz klada i probuja, ale ze on slyszy starszych kolegow za sciana, to spac nie chce. W domu rozrywek takich nie ma, to spi bez problemow. A druga drzemke popoludniowa maja juz wszystkie dzieci w zlobku, wiec i on spi.
W ogole to cieszy mnie (i smieszy tez) jak sie Adasiek "dogaduje" z kumplami ze zlobka. Wiekszosc pozostalych chlopcow (jest tylko jedna dziewczynka w ogole) jest starsza, pomiedzy 2 i 3 latka, ale taki entuzjazm okazuja na widok mojego maluszka, ze hoho. Wolaja zaraz: "Baby Adam!!!" jakby najwieksze szczescie ich spotkalo

A Adasiek wtedy im odpowiada po swojemu: "Heh!"

i "leci" za nimi zaraz (raczkiem oczywiscie) sie bawic. Wczoraj np. wszyscy po kolei walili piastkami w stol (razem z moim Adamem) i sie rechotali ze szczescia - a ja z nimi

Tak sie ciesze, ze sie przyjal w zlobku i lubi chodzic, o wiele latwiej wtedy do pracy isc i spokojnie swoje robic...