Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Mój Patryk napewno od żłobka się odzwyczaił, najpierw przez tydzień chodziliśmy na adaptacje a potem cały tydzień chodził sam, a teraz leci już 3 tydzień jak w domu siedzi. Jak znowu pójdzie to tak jakby od nowa szedł i wkurza mnie to bo cała ta adaptacja na marne poszła ehhh I ja też nie mam serca dziecka zasmarkanego do żłobka puszczać chociaż widziałam że i takie dzieciaczki tam są, z jednej strony się nie dziwie bo czasami nie ma się innego wyjścia, a z drugiej strony potem wszystkie z gilami chodzą, albo jeszcze coś gorszego załapują :-( U nas teraz wątpliwości nie ma, bo gorączke ma więc w domu musi zostać i tyle.dokładnie.wg mnie dzieci chorych się do żłobka/przedszkola a nawet szkoły puszczać nie powinno, bo zarażają inne i to nie jest w porządku dla mnie.

Onesmile dla mnie na razie marne pocieszenie...choć wiem że to prawda. Zresztą dając ją do żłobka liczyłam się z tym, że tak będzie. Ale jakoś i tak ciężko z tym przechodzę do porządku dziennego :-(kania - lekarka pocieszyla mnie na wizycie, ze w ciagu roku bedzie lapal okolo 5-6 takich wirusow, ale potem sie uodporni...A jak dzwonilam dzis do zlobka powiedziec, ze Pawla jutro nie ebdzie, to mi laska powiedziala, ze jak tylko nie goraczkojue i nie jest rozdrazniony, to przeciez moze przyjsc,bo wszystkie dzieci choruja o tej porze roku i w ogole trzeba wrzucic na luz, bo to tylko katar i kaszel...i ze sie w ten sposob uodporni
wg mnie dzieci chorych się do żłobka/przedszkola a nawet szkoły puszczać nie powinno, bo zarażają inne i to nie jest w porządku dla mnie.
A co do spania :-) to ja niestety w przeciwieństwie do Roxannki znam negatywne przykłady.
ja mimo że spałam już po 22 to i tak z rana byłam nietomna.