• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sen maluszkow

a z tym katarem to niestety jedne dzieci będą chodzić z katarem, a inne przez to wylądują z zapalaniem płuc w szpitalu :baffled:

Ano niestety, takie zycie, brutalne. Moj Pawel wlasnie zarazil sie w zlobku. Jak byl drugi raz, to bylo dziecko, ktore mialo gil do pasa, kaszel jak gruzlik i goraczke. Panie akurat dzwonily po mame,zeby go zabrala do domu, bo dziecko strasznie plakalo. No i dwa dni potem Pawel zachorowal:-(
Zrobili mu wymaz w szpitalu i okazalo sie, ze ma takiego bardzo popularnego wirusa drog oddechowych, ktory to wirus atakuje wlasnie takie szkaraby i jest popularnym zlobkowym chorobskiem.
 
reklama
U nas ostatnio masakra. Alicja uskutecznia bunt na łóżeczko i o ile w nocy pomarudzi trochę i zasypia tak w dzień nawet jak ledwo na oczy widzi to odkładana spać potrafi kopać, gryźć, od razu opcję "krokodyle łzy" uruchamia i min. 30 min. tak się drze jakby ją conajmniej torturowano. Tym sposobem wczoraj w dzień nie spała wcale a dzisiaj (mimo pobudki po 5) jakoś też na drzemkę w ciszy i spokoju się nie zapowiada.
Własnie ledwowidzącą Młodą do łóżka połozyłam i co? i drze paszczę od 15 min. :sorry: oszaleję zaraz.
 
U nas ostatnio masakra. Alicja uskutecznia bunt na łóżeczko i o ile w nocy pomarudzi trochę i zasypia tak w dzień nawet jak ledwo na oczy widzi to odkładana spać potrafi kopać, gryźć, od razu opcję "krokodyle łzy" uruchamia i min. 30 min. tak się drze jakby ją conajmniej torturowano
U Nas jest tak od dwóch dni ale w nocy :-(
 
U nas też tragedia ze snem. Polusia obudziła się o 1:30 i przez 2 godziny walka. Jeść nie chciała, pić też nie, pielucha sucha, oczki niby zamknięte ale ciągle mruczała sobie a jak chciałam ją odłożyć do łóżeczka to ryk na cały głos aż się zanosiła. Z nami w łóżku też źle tylko się rozpychała i jęczała. Także mama wykończona nie dość że niewyspana to ręce mi odpadają od lulania a córusia w pełni sił szleje od rana. Nie mam pojęcia czego ona chciała...
 
Kruszynka,u nas też identyczne nocki do opisanej przez Ciebie się zdarzają.I wtedy tylko lulanie na rączkach pomaga,choć zazwyczaj nigdy tego nie robię.I nie wiem,co to jest...może zęby..:confused2:???
 
makuc, kania, współczuje :-(

kruszynka, czasem zdrzają się takie noce, może za dużo emocji w dzień albo ząbki :sorry:


U nas (odpukać) całkiem nieźle ze spaniem tzn z usypianiem, na wieczór to w sumie rzadko są jakieś problemy, od małego śpi w łóżeczku, chociaż wiadomo zdarzają sie wieczory kiedy spanie nie wchodzi w gre, ale nie wyjmujemy z łóżeczka i wkońcu jakoś pada ;-) W dzień też raczej jest spokój, ja już sporadycznie go kłade spać w dzień bo albo jestem w pracy albo mąż go usypia :-) Tylko niestety te pobudki w nocy, kilka na smoka, jedna dwie z rykiem chociaż to nie zawsze, no i pobudki w przedziale pomiędzy 4-7 :baffled: Na ogół nocka kończy się tak że biore go do nas do łóżka i albo jeszcze dosypiamy albo i nie, zależy od humoru jaśniepana :confused2:
 
U nas tez niespokojne nocki. Czesto wlasnie budzi sie w nocy i nie spi godzine, lub dwie. Przewala sie, gada i nie moze zasnac. Branie do lozka nie pomaga. Zdarza sie, ze sie troche uspokoi, ale najczesniej nie.
Z zasypianiem nie mamy wiekszych problemow, utulony i po butli zasypia szybciutko. Potem klade go w lozeczku i spi tak do pierwszej pobudki na nocne zarcie...Kiedy to sie skonczy???????:crazy:
 
u nas noce bywają przeróżne i reguły w tym odnaleźć nie potrafię. Jedno jest pewne - mojemu dziecku lepiej się śpi samemu w pokoju, to bez dwóch zdań.
w dzień mamy standardowo drzemkę mniejwięcej 10-12 i raczej tyle.
a dzisiaj był tak śpiący, że położyłam go o 15, pojęczał, pokrzyczał, dałam mu mleko, bo zwykle go to usypia i... nadal śpi
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry