Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
to powiedz mężowi że Idulec jak od razu poleci po obudzone a płaczące dziecię to ma takie dziecię cały dzień, a jak dam jej samej sie rozbudzic, pogadać z misiami na scianie i na kanapie to zupełnie inne dziecko jesttak sobie teraz myślę, że ja chyba źle się wyrażałam pisząc, że mój zasypia przy butli, bo on wypija, a potem kładę go do łóżeczka i zasypia :-)
a dzisiaj w nocy obudził się dwa razy. raz tak przeraźliwie płakał ze 20 minut (i to nie wrzask tylko płacz), że wzięłam go do łóżka i jak usnął (w pół minuty chyba) to go przeniosłam. drugi raz wystarczyło trochę pogłaskać w łóżeczku. no i przed 6 się obudził i wrzeszczał, a nie płakał, ale "olałam" to i za chwilę usnął i spał do 7:20.
maż oczywiście dał mi wykład, że to chyba nie jest dobre, że dziecko krzyczy i płacze i że powinnam wtedy przed 6 już się nim zająć i wyjąć go z łóżeczka...![]()

) ale to było tak, że on już się obudził i stał na nogach w łóżeczku i krzyczał, żeby go wziąć, ale że dla mnie to było za wcześnie ;-) więc go zostawiłam, a on pokrzyczał, popłakał i usnął jeszcze.
u nas w sumie podobnie to wygląda, Patryk wypija butle, wkłada sobie smoka do buzi, ja go przekręcam na brzuszek, głaszcze po główce, a jak przestaje to mu się oczka zamykają i śpi :-) oczywiście są wyjątki od tego pięknego scenariusza np. wczoraj
chyba z pół godziny przy nim siedziałam a on oczy jak 5zł wrrr... ale wkońcu zasnął 

ale wziełam go do nas i jakoś dospaliśmy do 7, chociaż łatwo nie było Patryk tak się wiercił, że jestem cała obolała od jego kopniaków
W dodatku dzisiaj był mój dyżur i ja od 7 na nogach a mąż prawie do 10 spał
ale i tak mnie nie przebił z wczorajszym spaniem do 11 
:-(