reklama

Sen maluszkow

reklama
dawidowe, to witaj w klubie, ja wczoraj w pracy wogóle nie kontaktowałam :no: Nawet nie zabierałam się za nic poważnego bo jeszcze bym coś schrzaniła :baffled: Jakbym mogła to bym zasneła na stojąco, masakra :hmm:

onesmile
, i z tobą też moge sobie łapke podać, u nas też choroby się ciągną, obecna już od 2 tyg :-( a wczorajsza nocka była jak z najgorszego koszmaru :ninja2:
 
...to i ja dzis dołączam do śpiących na stojąco....dobrze,ze obiad z wczoraj został...co prawda miałam ziemniaki na "kopitki
" przerabiac,ale...nie mam siły na takie szaleństwa:no:
 
Pawel od godziny zasypia sam w lozeczku :szok: Czekamy z zapartym tchem, kiedy Mu sie uda. Do 9tego m-ca zasypial sam, potem Mu przeszlo i trzeba bylo Mu pomoc. Dzis spontaniczna proba. Trzymajcie kciuki!!!
 
Mlody sie w koncu rozplakal. Przyszlam do pokoju,ale nie wyjelam Go z lozeczka, tylko polozylam w nim (ryk i protest). Przykrylam kolderka, poglaskalam, powiedzialam pare czulych slow i dalam butle 120 ml (1.5 h wczesniej poszlo 170ml). Pochlonal wszystko, wyplul butle i... zaczal chrapac :tak::-) Czyli w sumie... SUKCES :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry