reklama

Sen maluszkow

Niestety do rana nie dospała, pobudki chyba z 3, przed 5 wylądowała u Nas w łóżku, tłukła się tłukła ale jeszcze pokimała do 6 z pojękiwaniem.
 
Ostatnia edycja:
reklama
a my wczoraj masakra. 20 minut spania i 10 minut jędzenie i tak od 22 do 5. Jak doszłam do pracy to mało nie zasnęłam przy biurku. Dobrze że ilość roboty mnie otrząsnęła. Idą dwie kolejne 4 i one jakoś wyjątkowo dają jej w kość. Zaczynam przysypiać nad laptopem
 
reklama
U nas ida dwojki i trojki i jest po prostu niedowytrzymania!!!!!!Do tego ciagnaca sie od miesiaca choroba - jednym slowem koszmar. W nocy od miesiaca pobudki minimum 3, w tym jedna z braniem Mlodego do lozka, uspakajaniem,uciszaniem i karmieniem. Chodzimy jak z krzyza zdjeci, w pracy ledwo na oczy patrzymy. Spie max 6 godzin z pobudkami.Juz widac kreseczki tych cholernych zebow. Niech juz wyjda, to chociaz do nastepnych bedzie troche spokoju.
Ja i P. to jeszcze jakos wytrzymujemy, ale Pawel musi sie nieziemsko meczyc i to boli najbardziej :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry