reklama

Sen maluszkow

Amelka walczy juz 1,5 godziny.Ale chyba zaraz wreszcie padnie,bo coraz ciszej jest ...dziś dała czadu na wszystkie sposoby,z wściekłym rzucaniem smoczkami i miśkiem po pokoju,przeeraźliwym piskiem itp.a jak podchodziłam,to cała happy,smiała się w głos,zagadywała...ech...ciekawe,ile pobudek dziś zaliczymy:/
 
reklama
U nas też stękanie o zagubionego smoka to standard, a od czasu do czasu jeszcze tłuczenie się o szczebelki łóżeczka, zastanawiam się nad jakimś większym bo on w tym się nie może swobodnie przekręcić :baffled:


kania, dzięki, stosujemy Olbas Oil ale już chyba przestał pomagać, zresztą tego za dużo też nie można :-(
 
dziewczyny życzę udanych nocek. U nas zaczęła się o 18:30 i jest OK, ale moje dziecko raczej preferuje przebudzenia w drugiej części nocy, po północy.
 
Jak tak czytam o waszych nockach (zwłaszcza u strip), to aż mnie ciary przechodzą. U nas jest w miarę bezboleśnie. Na szczęście Wojtek sam się obsługuje w kwestii smoka. Jeśli mu go nie schowam, bez większego problemu daje sobie radę :tak: Przy zębach zdarzyło mu się przebudzać. Z tym, że wtedy brałam go do siebie, tuliłam i miałam spokój. Prawdę mówiąc wolę czasami spać z nim niż męczyć się wstając setki razy.
 
mój dopiero usnął.... i to uwaga hit W MOIM WYRKU:| od skończenia karmienia cycem mu się nei zdarzyło:| masakra. ale fakt że było to słodkie mega..... jak się tulił do serducha mojego mówił mama czytaj: agtaa bo mi wali po imieniu i tak słodko na mnie syrki zarzucił. ale widać zęby dokuczają jeden już wykluty, jeszcze 3 conajmniej zauważyłam na horyzoncie,..... łączę się w bólu z niewyspanymi, przed nami ciężka noc, ale nei damy się:D
 
Makuc mój też 3 preferuje, ale właśnie jak go pochwaliłam to jakieś 15 minut temu obudził się z płaczem. mąż do niego poszedł, ale jeszcze nie wrócił. znając jego to śpią razem w tamtym pokoju.
 
u nas wlasnie co druga, ablo co trzecia nocka z pobudka, dzisiaj punkt 4h. maz wstal przebral pampka i polozyl. ryk. no to ja sie wkurzylam wstalam zrobilam mleko i Leane do salonu. maz do nas dolaczyl. tak se siedzielismy w 3 do 4.30. potem zanioslam Leane spac ja kzaczela oczka trzec. chwile pozniej tak walila w zabawke co muzyczke i obrazki na suficie daje ze myslalam ze rozniesie.... wparowalam do niej do pokoju, co widze?? Leane siedzi i tlucze w zabawke i sie cieszy. polzoylam lobuza powiedzialam ze dzidzius ma spac. cisza. usnela. a tak wogole to obudzila sie o 4 nie rykiem tylko smiechem jak stara kobyla:))) tak, moje dziecko ptorafi sie smiac jak jej cos dolega.... a jak z nami w salonie byla to zobaczyla pilke i mowi: gaga" i wyciaga rece. wiec jej mowie ze pileczka juz spi. przestala sie domagac:))) jak w nocy mamy pobudke a zabawki wyczai to zawsze mowie ze np pilka, autko, misiu - juz spi i dzidzius tez musi juz isc spac. jak tak powiem to dziala::))) tlumaczenie moje nie na marne:)))a wiem doskonale ze jakbym puscila ja na glebe do tej pilki to by sie rozbudzila na calego. nadal nie moge wyczaic ewentualnych nowych zabkow bo jakos nie mam okazji lepiej zajrzec w dziobka:))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry