Aa viviana ale mnie zgaga nie męczy!
Syska dzięki, nie wiem jak ona to przyjmie, czy będzie zachwycona czy wręcz przciwnie, no cóż, do sierpnia i tak musi.
Ania jak tylko poznasz płeć to szybko pisz! Bo ja mam następne usg dopiero w połowie kwietnia (chyba że sobie sama pójdę samowolnie).
Najbardziej to chce płec znać już pradziadek, bo ma same prawnuczki (3) i czeka na spadkobiercę nazwiska, biedak.
A ja wczoraj wieczorem miałam przykre wrażenie, że dopadły mnie lekkie skurcze. Tzn, czułam się tak jak kiedyś z Julką, tylko wtedy to był 30tc. a nie wiem czy teraz to już tak może być, czy to może było coś innego. W każdym razie zaniepokoiłam się. Dodam że to było po kłótni z mężem, więc stres i nerwy..uj.