Witam wszystkie stare i nowe forumowiczki,
To i ja zaczynam starania o uzbieranie wystarczającej liczby postów - bez was jakoś nie wyobrażam sobie tych krótkich chwil kiedy mały daje odsapnąc. Za nami kolejna niezła noc - kolega od jakiegoś czasu budzi sie na mleczko tylko raz, choć my wciąż tylko na cycu. Niestety po cycowaniu była kupka, a potem fikanie, ale wszystko to trwało około godzinki więc rodzice całkiem wyspani. Znaczy ze mną to różnie bywa - od zawsze miewałam kłopoty ze snem - a teraz to ciągłe wybudzanie nie działa stabilizujaco. W Łodzi buro i deszczowo - ale się nie damy - dla nas dzień bez spaceru (min 2 godzinki) to dzień stracony. Na szczęście udało sie przez te parę miesięcy zaprzyjaźnić z kilkoma okolicznymi mamami i jednym tatusiem i na spacerkach - a właściwie wycieczkach - najczęściej jest z kim pogadać :-)
Pozdrawiam i idę spreparować jakieś śniadanko.