• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
NA POCZĄTEK ZACZEŁA SIĘ CZEPIAĆ DLACZEGO MÓJ ginekolog nie wypisał zlecenia,czemu on wymyślił takie badania,miała do mnie pretęsje ze nie ma awidności dla toksoplazmozy w książce-całe szczeście że zadzwoniłam do labolatorium wcześniej i wiedziałm ze wykonują to i ile kosztuje
 
reklama
Ania w koncu wstala, dzien dobry:-):-)Witaj na zadupiach:wściekła/y::wściekła/y:
Piwonia dzieki tempo niesamowite kochane jestescie:-D:-DA jak sie dzis czujesz??
Smacznego Efe, ja to chyba dzis sledzie znow kupie,:wściekła/y:

głowa standardowo mnie boli i wczoraj wieczorkiem miałam jakieś dziwne skurcze,a że lekarka na urlopie to musze do 17 wytrzymać,ale po nospie przeszło wiec na razie nie panikuje
 
póżniej miała pretęsje że zapomniała wpisać morfologi i moczu i ze niby ja jej nic nie powiedziałam a przecież skasowała mnie za to i na dodatek odstawiła mocz a twierdziła ze jej nie powiedziałam
 
no a na koniec miała pretęsje ze nie mam wyliczonej kwoty i ze jak chodze prywatnie to mogłabym sobie jechać do labolatorium zrobić badania a nie u nich a przecież to oni mają ze mnie kase:-):angry::angry::angry:wredna baba
 
Efe ale tu każdy sobie i poza arkiem i psem to nie ma do kogo gęby otworzyć, chyba że goście a teraz przez te wieczne wirusy co chwila ktoś chory i dupa:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Wiem o czym mówisz Aniu. My w Olsztynie też mieliśmy tylko grupkę przyjaciół a do rodziny to 150km (co z jednej strony nie było złym rozwiązaniem) Ale tutaj mam wszystkich blisko co nie oznacza, że się tak często odwiedzamy. Każdy gdzieś zaganiany. No i wszyscy się znają! A do tego dochodzi małomiasteczkowe myślenie. Koleżanka z pracy mi powiedziała, że miała ochotę przyjść do mnie na kawę ale jej synek nie miałby się z kim bawić...:wściekła/y: To jej powiedziałam że to jest dyskryminacja. I więcej na kawę nie zaprosiłam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry