Mika75
Fanka BB :)
no właśnie świeta racja...z tego co położna mi mówiła jak straciliśmy Sławcia, to u mnie pojawiła sie po 36 tyg. ale pewności nikt nie ma...tyle tylko można było przypuszczać z tego że bardzo urósł mi brzuch, bo dziecko rośnie zbyt szybko, ale ona to wyczaiła mierząc mnie centymetrem, a Usg pokazało że jest wszystko ok. więc widzisz, nie zawsze da się wykryć bez badań. A co do obiawów , można pomylis z dolegliwościami ciążowymi, do kibelka biegałam co chwilę, ale tak się pod koniec biega, byłam napuchnięta nie mogłam ruszać palcami, ale moja mama z każdym z nas miała to samo, byłam zmęczona, ale która przed porodem nie ma już dosć?
a jaki to ma wpływ na dziecko, że to takie groźne jest, co sie stało z Twoim Sławciem? przepraszam że pytam Tobie cięzko pewnie o tym pisać...

