reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
sniło mi sie że nosze chore dziecko, lekarze nic nie mogą zrobić, że ma za dużo płynu rdzeniowo-mózgowego, ryczałam jak bóbr i w takim stanie sie obudziłam dziś:baffled::szok:

jak sie znia straszne rzeczy to odwrotnosc jest, napwno nosisz w sobie zdrowego maluszka, glowa do gory a z badania wyjdziesz z ulga. ja zawsze sie ciesze jak ide do lekarza ze na biezaco wiec co z nim, a i cieb ie napewno uspokoi widok twojego skarba na usg :)
 
jak sie znia straszne rzeczy to odwrotnosc jest, napwno nosisz w sobie zdrowego maluszka, glowa do gory a z badania wyjdziesz z ulga. ja zawsze sie ciesze jak ide do lekarza ze na biezaco wiec co z nim, a i cieb ie napewno uspokoi widok twojego skarba na usg :)
no mam taką nadzieje:tak:
myśle że sama zciągnełam na siebie ten sen, ostatnio mielismy wielki smutek tu na forum, nasza koleżanka nagle straciła dwoje chłopców... nic nie zapowiadało tej tragedii, chyba wszystkie bardzo to przeżyłyśmy...:-(
 
a moj wraca dopiero w czerwcu :(:( wyjechał tydzien temu na 3 miesiace. uschniemy z maluchem z tesknoty za nim tym bardziej ze jestesmy bardzo zzyci ze soba. a gdzie twoj wyjezdza ?? moj M jest marynarzem i teraz płynie do Filadelfii. ale bardzo ciezko mi bez niego :(:(
basia chetnie bym sie z toba zamienila :) tak to jest ze jak kogos nie ma to tesknimy nad zycie a jak za dlugo sie przebywa to klotnie sie zdarzaja.
 
emy dzieci uratowaly zycie ... gdyby sie nie urodzily ona by nie zyla:wściekła/y:

miala skurcze i urodzila martwe dzieci... cos jeszcze jak kisc bialych winogron... podobno przez to by umarla jak tak by sie sprawy nie potoczyly:-(:-(:-(:-(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
mój wyjechał do Chin, rzadko wyjeżdża aż na tak długo tak noramlnie zdarza mu sie po Polsce ale na góra tydzien;-)
to mnie pocieszyłaś ciut, ja mam troszke gorzej bo dwójka dzieci już na mojej głowie i cały dom :wściekła/y:czasem cięzko samemu....:baffled::baffled:
 
reklama
no juz powiesilam:):):)
jeszcze jedna pralka ale to juz w domu wywiesze bo na poworku juz nie zdazy wyschnac:)
ja dzis wysprzatalam cala gore domu i dol popiore a jutro jade do kolezanki na kawke i mi cos z wloskami bedzie robic:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry